Bivol ponownie wygrywa, ale nie zachwyca

Dmitry Bivol (fot. HBO)
Dmitry Bivol (fot. HBO)
Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

W sobotę w Chicago przed pojedynkiem Oleksandra Usyka z Chazzem Whiterspoonem wystąpił Dmitry Bivol (17-0, 11 KO). Rywalem Rosjanina był szerzej nieznany Lenin Castillo (20-3-1, 15 KO) z Dominikany.

Jak można się było spodziewać zawodnik z Europy Wschodniej dominował nad przeciwnikiem w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła, w szóstej rundzie posyłając go na deski ringu, jednak ostatecznie udało się dotrwać do końcowego gongu. Sędziowie jednogłośnie wskazali na Bivola (120:107, 2x 119:108). Rosjanin po raz piąty obronił pas WBA w wadze półciężkiej. Niestety jego styl oparty na nienagannej technice i taktyce ograniczającej ryzyko podjęcia otwartej walki do maksimum nie porywa amerykańskiej publiczności, przez co trudno będzie zorganizować wielkie walki z nim w roli głównej.

Dodaj komentarz