Bivol vs Smith Jr., będzie hit?

Dmitry Bivol i Joe Smith Jr. na ważeniu przed dzisiejszą walką. (fot. Matchroom USA)
Dmitry Bivol i Joe Smith Jr. na ważeniu przed dzisiejszą walką. (fot. Matchroom USA)
Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Już w nocy czeka nas dobrze zapowiadający się pojedynek o mistrzostwo świata federacji WBA należące do niepokonanego Rosjanina, Dimitrija Biwola, przez niektórych uważanego za lidera tej kategorii wagowej. Jego przeciwnikiem będzie ceniony i doskonale znany w Polsce Joe Smith Jr. Pamiętamy go głównie niestety z błyskawicznego zastopowania Andrzeja Fonfary, a także z wyrzuceniem z ringu legendarnego Bernarda Hopkinsa w ostatniej walce.

Bivol i Smith Jr. na konferencji prasowej. (fot. Matchroom USA)
Bivol i Smith Jr. na konferencji prasowej. (fot. Matchroom USA)

Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest Rosjanin, co dziwić nie może. Jest bokserem znacznie lepszym czysto pięściarsko, posiada wiele cech, którego mogą (ale nie muszą!) zagwarantować mu długoletnie panowanie w dywizji półciężkiej. Odbieranie szans Smithowi byłoby błędem, ma szanse punchera, aczkolwiek bardzo ciężko sobie wyobrazić Amerykanina wygrywającego na punkty.

Hopkins wyleciał z ringu po nokaucie z rąk Smitha Jr. (fot. HBO)
Hopkins wyleciał z ringu po nokaucie z rąk Smitha Jr. (fot. HBO)

Dla Biwola jest to po prostu kolejna obrona pasa z naprawdę godnym przeciwnikiem, ale w dalszej perspektywie widzi siebie już zapewne w walkach unifikacyjnych. W zupełnie innej sytuacji znajduje się Smith. Dla niego nie jest to kolejna walka, tylko PIERWSZE starcie o mistrzostwo świata, szansa na ponowne wejście “z buta” do czołówki wagi półciężkiej. Po świetnym roku 2016, gdy przed czasem kończył i Fonfare i Hopkinsa nie odniósł już tak znaczących zwycięstw, także teraz jest doskonała okazja na przełamanie się. Tylko czy da radę?

Bivol po znokautowaniu Barrery. (fot. Main Events)
Bivol po znokautowaniu Barrery. (fot. Main Events)

Dodaj komentarz