Mariusz Grabowski: Jeśli dostanę prawie milion Balski może odejść!

Adam balski na ważeniu przed jedną z gal MB Promotions. (fot. materiały prasowe)
Adam balski na ważeniu przed jedną z gal MB Promotions. (fot. materiały prasowe)

W wywiadzie dla gazety Super Express właściciel Tymex Boxing Promotions stwierdza, że kontrakt Adama Balskiego (13-0, 8KO) wciąż obowiązuje, nie został zerwany:

“Tak twierdzą jego prawnicy, moi – uważają dokładnie odwrotnie. W takim razie, jedyną instytucją, która może to rozstrzygnąć jest sąd.”

Jednakże jest skłonny rozwiązać umowę, jeśli dostanie zapisaną w umowie kwotę:

“Prawie milion złotych. Zainwestowaliśmy w Adama konkretną kasę, dlatego nie może teraz być tak, że ktoś nam zabierze zawodnika za darmo. Jeśli na konto wpłynie kwota za jednostronne zerwanie kontraktu, temat będę uważał za zamknięty.” 

Zaskakujący dla Grabowskiego jest fakt zakończenia współpracy:

” Od jakiegoś czasu kontaktuje się z nami poprzez pisma, która tak naprawdę niewiele wnoszą do całej sytuacji. Rozmawiałem z Adamem po walce z Radczenką i wszystko było dobrze, nie mówił nic na temat rozwiązania umowy. I potem… pojawiło się oświadczenie Adama. O wszystkim dowiedziałem się z internetu. Czy tak to powinno wyglądać po tym wszystkim, co zrobiliśmy dla Adama?”

” Zrozumiałbym to, gdybyśmy go zaniedbywali. Ale miał u nas warunki, o których wielu może pomarzyć. Chciał wylecieć na treningi do USA? Wyleciał. Miał profesjonalne obozy. To, że chcieliśmy, by nie opuszczał dobrowolnie obozów to naprawdę takie fatalne traktowanie? Myślę, że Adam trochę się pogubił. Nie wiem kto mu doradza, ale to już jego sprawa…”

 

Jak widać saga pt.” koniec kariery Adama Balskiego” nie musi zakończyć się spokojnie. W grę wchodzą duże pieniądze, podpisane kontrakty, a o wszystkim prawdopodobnie zadecyduje sąd…

Pozostaje nam jedynie czekać na planowany powrót do ringu polskiej nadziei wagi Cruiser.

Dodaj komentarz