MB BOXING NIGHT 7: GORGOŃ PRZEŁAMAŁ SZYMAŃSKIEGO!

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Miało być zwycięstwo Szymańskiego, wyszło odwrotnie…

Pomimo powrotu z emerytury Patryka Szymańskiego (20-4, 10 KO) serca zabrakło. Natomiast Przemysław Gorgoń (11-6-1, 5 KO) ciągle napierał, wywierał presję oraz raz posłał na deski i to chyba wystarczyło.

Pierwsza runda pojedynku w wykonaniu Szymańskiego dość spokojna, widać jednak, że był spięty co przełożyło się na dość sygnalizowane i wolne ciosy. Gorgoń w tej rundzie nie pokazał za wiele, raczej wyczekiwał na możliwość zadania jakiegoś dobrego, mocnego ciosu.

Druga runda to głównie zderzenie głowami, które skutkowało rozcięciem łuku u Patryka, oraz skóry nad uchem u Gorgonia. W końcówce rundy Patryk trafił świetnym ciosem, który “odczuł” Przemysław Gorgoń.

Trzecia runda wciąż trzymała poziom, zawodnicy tarli na siebie, przewagę utrzymywał Szymański.

Czwarta runda przeboksowana została dużo spokojniej przez Patryka. Gorgoń nacierał, jednak jego ciosy głównie były blokowane, bądź wystrzeliwane w powietrze.

Piąta runda pojedynku pokazała, że zawodnicy już tracą siły, ciosy sygnalizowane, bez tempa. Atrakcyjność pojedynku zaczęła spadać, dodatkowo dwa razy zawodnicy się razem przewrócili.

Szósta, zarazem ostatnia runda pojedynku nie zmieniła obrazu walki. Zawodnicy boksowali jednostajnie, często przerywali klinczem.
Na 30 sekund przed końcem Patryk Szymański był liczony przez sędziego, jednak i to nie spowodowało szaleńczych ataków Przemka.

Sędziowie ringowi wypunktowali pojedynek następująco: 58-55, 58-55 oraz 56-57 przyznając niejednogłośne zwycięstwo Przemysławowi Gorgoniowi!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments