GŁOWACKI vs WŁASOW: Wielka Szansa “Główki”

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Przed nami sobotnie ostatnie ćwierćfinały turnieju WBSS w wadze cruiser. W sobotę w Chicago zobaczymy dwa ciekawie zapowiadające się starcia Krzysztofa Głowackiego (30-1,19KO) z Rosjaninem Maksimem Vlasovem (42-2,25KO), oraz pojedynek Mairisa Briedisa (24-1) z Noelem Gevorem (23-1). Z powodu większych emocji napisze dzisiaj o pojedynku Polaka.

Głowacki jest na takim etapie i tak poprowadził swoją karierę po stracie pasa mistrza świata WBO z rąk Oleksandra Usyka (15-0), że obiektywni kibice mają prawo go skreślać w starciu z rozpędzonym Vlasovem.

32-latek z Wałcza zamiast utrzymać poziom walk na szczycie kategorii junior ciężkiej to schodził na bardzo niskie pułapy walcząc na polskich galach z słabymi zawodnikami. Bardzo dużo problemów sprawiła mu walka z Sergeyem Radchenko (6-2), który o mały włos, a znokautowałby Głowackiego. Całe szczęście były mistrz świata nie stracił swojego charakteru i ducha walki, przetrzymał natarcie, a ostatecznie wygrał na punkty. Cały ten obraz ostatnich poczynań Głowackiego nie pokazuje by był w odpowiedniej dyspozycji by mógł wygrać z Vlasovem.

Dlaczego tak mocno faworyzuje 32-latka z Samary? Bo coś w tym chłopaku jest, czego nie ma u innych pięściarzy tej kategorii wagowej poza Usykiem. Niesamowity spokój i główny atut, czyli nogi, które świetnie wykorzystuje do poruszania się po ringu.

Rosjanin walczył dużą część kariery w kategorii super średniej gdzie próbował wykorzystać swoje znakomite warunki fizyczne (192 cm wzrostu, 194 zasięgu ramion), jednak zbijanie wagi mocno go wykańczało i postanowił bić się w naturalnym limicie.

W 2015 roku zadebiutował w wadze cruiser i od tamtej pory wygrał 12 walk z rzędu m.in. z Rakhimem Chakhievem (28-3), czy Olanrewaju Durodolą (27-6). Vlasov świetnie punktuje rywali wykorzystując wzrost i zasięg ramion, ale przy tym znakomicie rozbija swoich oponentów. Aż 10 z 12 walk w wadze junior ciężkiej, rozstrzygnął przed czasem.

Po porównaniu tych pięściarzy uważam, że by pokonać Vlasova potrzeba niesamowitej formy Głowackiego i coś więcej w taktyce niż bezpardonowe wchodzenie i bite mocne lewe.

To starcie jest bardzo ważne dla samego “Główki”, jego sztabu, promotora, ale również dla polskich kibiców, ponieważ stawka walki jest bardzo duża. Na szali jest pas WBO Interim, który prawdopodobnie po walce Usyka z Bellew stanie się tytułem pełnoprawnym. Z powodu przenosin Usyka w razie wygranej do wagi ciężkiej, lub w razie zwycięstwa Brytyjczyka z powodu przejścia na zapowiadaną emeryturę.

Dzisiaj usiądźmy przed telewizorami i obym się mylił, a “Główka” po raz kolejny zaskoczył.

Dodaj komentarz