KBN 5 GLIWICE: Szpilka wygrywa decyzją sędziów, ale był liczony w ostatniej rundzie.

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

W walce wieczoru zmierzyli się dwaj polscy ciężcy – Artur Szpilka i Mariusz Wach.

Mariusz od pierwszego gongu starał się spychać Szpilkę do obrony lewym prostym. Widać było jednak przewagę szybkości Szpilki, który atakował szybkim, krótkim jabem. Przy jednym z takich ataków niewiele brakowało, aby Wiking złapał go mocną prawą kontrą. W przerwie Gmitruk kazał Szpilce bić więcej na korpus.

Druga runda zaczęła się spokojniej. Wach gonił po ringu bardziej mobilnego Artura. W połowie starcia Mariusz próbował zamknąć Szpilkę w narożniku jednak temu udało się wydostać. Pod koniec rundy poszedł mocny prawy na prawy i Szpilce ugięły się lekko nogi.

W trzeciej rundzie Wach znów ruszył powoli do przodu, a ciosy Szpili nie robiły na nim wrażenia. Runda dość wyrównana. Szpilka na koniec zadaje cios po gongu.

Czwarta runda zaczęła się od mocnej wymiany, która zachwiała Szpilką. Ten powrócił z kontrą. Trener Gmitruk, aż wstał w oklaskami. Pod koniec rundy Artur zaczął opuszczać ręce i Wach trafił go kilka mocnymi prawymi. Powróciły stare nawyki – odchylenia pod linami bez gardy.

W piątym starciu Mariusz znów boksował lewą i chciał zepchnąć Szpilkę pod liny. Jednak pozwolił sobie na lekki przestój i Artur ruszył na środek ringu. Pod koniec rundy Wach trafił mocnym prawym, który zachwiał Szpilką. W ostatnich rundach chciał dokręcić śrubę, ale zabrzmiał gong. W narożniku w oczach Artura było widać zwątpienie.

Kolejna 6 runda zaczęła się powoli. Wach szukał sposobu, żeby zepchnąć Szpilkę pod liny. Złapał go kilkoma mocnymi ciosami. Szpilka znów chciał pokazać, że nic się nie dzieje po ciosach Wacha i opuszczał ręce. Stare nawyki się obudziły i Mariusz prawie zakończył walkę. W przerwie po tej rundzie Andrzej Gmitruk zrugał swojego podopiecznego, użył mocnych słów.

Słowa trenera chyba pomogły i w siódmej rundzie Szpilka zaczął boksować. Wach dalej polował na mocny prawy na szczękę Szpilki. W końcówce rundzie Artur znów został trafiony kilkoma mocnymi ciosami po których opuścił ręce

Początek kolejnej rundy należały do Szpilki. Wyglądało to jakby chciał zaakcentować bardziej drugą połowę i zbierał siłę na atak. Niestety nie udało mu się stworzyć żadnej akcji. Starcie na konto Szpilki.

9 runda według mnie dość wyrównana. Pod koniec Wach próbował złapać Szpilkę czymś mocnym. Udało mu się trafić mocnym podbródkowym. Sędzia Jankowiak musiał wkroczyć między zawodników po gongu.

W ostatnim starciu Mariusz Wach ostro ruszył. Zdawał sobie sprawę, że potrzebuje nokautu. Był świeży, ale nie był w stanie boksować w takim tempie przez całe 3 minuty. W ostatniej minucie Wach złapał Szpilkę mocnym prawym i posłał go na deski. Został liczony. Wiking ruszył na Szpilkę, który chwiał się na nogach, ale nie udało mu się zakończyć tego przez nokaut.

Decyzją sędziów wygrał Artur Szpilka 97-93, 93-96, 95-94.

Zapraszamy do dyskusji.

 

Dodaj komentarz