OSTATNI TANIEC: Martin Bakole kruszy szczękę Wacha i wygrywa przed czasem.

Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)
Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)

Martinowi Bakole (12-1) udało się skruszyć granitową szczękę Mariusza Wacha (33-5) i wygrań przed czasem w 8 rundzie ich wczorajszego pojedynku na gali w Katowicach.

Może to już wiek lub zainkasowane niezliczone potężne bomby nawet od samego Władimira Kliczki, a może Martin posiada tak potężny cios, ze jest w stanie skończyć przed czasem najtwardsze szczęki w wadze ciężkiej. Wiadome jest jednak to, że Mariusz ewidentnie nie radził sobie w tej walce i nie mógł znaleźć sposobu na Kongijczyka.

Pierwsza runda wyglądała ładnie dla Mariusza, kontrolował walkę, był aktywniejszy i przede wszystkim to jego ciosy dochodził do głowy przeciwnika.

Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)
Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)

Od drugiej rundy inicjatywę przejął Martin zachowując przy tym bardzo wysoką jak na wagę ciężką aktywność. Lewe proste z łatwością dochodziły do głowy Wacha. Ponadto wielkim zaskoczeniem była dla mnie długość kombinacji jaką bił Martin. To były naprawdę imponujące, długie ,mocne kombinacje, które trafiały twarz Mariusza. Polak był schowany za gardą, lecz była ona w dniu wczorajszym wyjątkowo dziurawa.

Mariusz jak zwykle imponował wytrzymałością na ciosy i tutaj właśnie widziałem jego szanse. Miałem nadzieję, że Martin się wystrzela i w końcowych rundach inicjatywę przejmie Polak. Tak się jednak nie stało.

Wach faktycznie obudził się w szóstej rundzie, ale trwało to jedynie trzy minuty. Siódma runda była typowo na odpoczynek, każdy z rywali zwolnił by nabrać tchu.

Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)
Mariusz Wach vs Martin Bakole Ilunga (fot. MB Promotions)

W ósmej rundzie Martin zafundował nam smutną niespodziankę. Ruszył na Wacha bijąc genialną kombinacją, w której zadał aż 12 ciosów, które doszły do szczęki rywala. ‘Wiking’ był mocno naruszony,w dodatku nie odpowiadał żadnym ciosem więc sędzia Robert Gortat postanowił przerwać walkę. I tak Mariusz Wach przegrał przez techniczny nokaut.

Dodaj komentarz