Ajagba, Joyce i powrót DeGale’a

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

W niedziele Tom Brown  organizuje gale, na której pokaże się większość perspektywicznych zawodników, należących do jego grupy – TGB Promotions.

Ciekawym pojedynkiem będzie walka Oscara Escandona (25-4,17KO) z młodziutkim Brandonem Figueroa (16-0,11KO).
Przed 21-letnim Figueroa ciężkie zadanie, bo zmierzy się z pięściarzem, który od kilku lat wchodzi do ringu z najlepszymi zawodnikami kategorii koguciej.

Po 5 miesięcznej przerwie powraca były mistrz świata IBF w wadze super średniej James DeGale (24-2-1,14KO).
Jego rywalem będzie zawodnik występujący na co dzień przynajmniej dwie kategorie niżej Fidel Monterrosa Munoz (39-18-1,31KO).

Przechodzimy do ciężkich grzmotów, które również zapewnił kibicom Tom Brown. Pierwszy pojedynek w USA stoczy Brytyjczyk Joe Joyce (5-0,5KO). Srebrny medalista Igrzysk Olimpijskich w Rio De Janeiro do tej pory walczył na Wyspach Brytyjskich, pokonując coraz lepszych rywali, jednak teraz przed nim prawdziwy test umiejętności. Jego rywalem będzie Gruzin Iago Kiladze (26-3,18KO), którego polscy kibice mogą kojarzyć z pojedynku z Adamem Kownackim, którą Kiladze przegrał przed czasem. Bardzo dobry test i rozwój w USA kariery dla Joyce’a.

Bezwzględna siła, dominator, świetne warunki fizyczne, dynamika. Nigeryjczyk Efe Ajagba (6-0,5KO) jest coraz bardziej znanym pięściarzem. Ostatnio wielu fanów sportu, mogło o nim usłyszeć z powodu zwycięstwa przez dyskwalifikacji zawodnika, który “uciekł”  z ringu po pierwszym gongu.
Teraz jednak mamy nadzieje, że nikt uciekać nie będzie i Nick Jones (7-0,5KO) postawi twarde warunki 24-letniemu Ajagbie.

W walce wieczoru zawalczyć miał Victor Ortiz (32-6-3,25KO), którego sprawdzić miał John Molina Jr (30-7,24KO). Popularnego “Viciousa” wykluczyły problemy z prawem, które opisywaliśmy TUTAJ

Może brak hitów podczas tej gali, jednak niektóre pojedynki są warte uwagi.

Dodaj komentarz