DENIS LEBEDEV wygrywa na punkty w Monte Carlo.

Lebedev wygrywa na punkty
Lebedev wygrywa na punkty / fot. Matchroom Boxing

Na wczorajszej gali w Kasynie Montre Carlo mogliśmy oglądać pojednek Denisa Lebedeva (32-2, 23 KO) z amerykaniniem Mike Wilsonem (19-1, 8 KO).

Rosjanin po 12 rundach jednogłoście pokonał swojego przeciwnika na punkty u wszystkich 3 sędziów – 117-111, 119-109 i 119-109.

Wilosn był jedynym, który przyjął ofertę walki z Denisem. Jest znany tylko małej bazie fanów w USA i nigdy nie walczył na takim poziomie. Nie pokazał nam nic szczególnego, ale trzeba przyznać, że ma serce i jest odporny na ciosy.

W pierwszej rundzie oboje nie pokazali nic specjalnego, próbowali wyczuć się nawzajem. W drugiej Levedev doznał rozcięcia przy prawym oku. Wilson próbował wyprowadzać kontry, a Denis atakował korpus.

W trzeciej tempo walki troche wzrosło i Lebiedev zaczął zadawać więcej ciosów na korpus przeciwnika. W czwartej Wiloson próbował atakować, ale więkoszść jego ciosów mijało się z celem, a Rosjanin kontrował je mocnymi ciosami na korpus. Pod koniec tej rundy Wilosn miał uszkodzony noc i małe rozcięcie pod lewym okiem.

Reszta walki wyglądała praktycznie tak samo. Próby ataku Wilsona, kontrowane mocnymi hakami na korpus przez Lebedeva. Rosjanin kontrolował cały pojedynek i zasłużenie wygrał na punkty, lecz widać, że wiek robi swoje.

Dodaj komentarz