GABRIEL ROSADO I LUIS ARIAS REMISUJĄ PO 12 RUNDACH

fot. DAZN

Kolejnym ciekawym pojedynkiem, który się odbył wczoraj na gali DAZN w Kansas, USA była walka Gabriela Rosado (24-11-1, 14 KO) i Luisa Ariasa (18-1-1, 9 KO) w limicie wagi średniej. Starcie zakończyło się remisem po 12 rundach, które bardziej przypominało grę w szachy niż wojnę jaką nam zapowiadali obaj pięściarze. Sędziowie punktowali kolejno: 116-112 Arias, 116-112 Rosado i 114-114.

Od początku pojedynku Arias próbował narzucić swoje tempo i siłe na Rosado. Jednak jego mocne ciosy często mijały się z celem. Skutek przynosiły jego ciosy na korpus. Arias był bardzo agresywny i taki przebieg miała pierwsza część walki.

Rosado próbował wykorzystać swoje doświadczenie i walczył z wiekszą inteligencją. Starał się boksować technicznie i wykorzystywać pracę nóg, zamiast wdawać się w uliczną bójkę z Ariasem. Jednak w 9 rundzie udało mu się zaskoczyć “Kubańczyka” nagłym zrywem i wyglądało, że Arias był zamroczony. Udało mu się jednak przetrwać natarcie ze strony Amerykanina.

W następnych rundach Arias powrócił z naprawdę mocnymi hakami na korpus i głowę Rosado. W 12 rundzie panowie zderzyli się przypadkowo głowami co spowodowało mocne rozcięcie nad prawym okiem Ariasa. Końcówkę 12 rudny “Kubańczyk” spędził obcierając krew z oka, a Rosado próbował wykorzystać kontuzję przeciwnika i skończyć walklę. Nie udało mu się.

Po ogłoszeniu remisu obaj pięściarze byli niezaodowolni. Obaj twierdzili, że należy im się zwycięstwo. Przypominam, że przed walką dodatkowo założyli się o 10 tysięcy dolarów.

 

 

Dodaj komentarz