Łomaczenko vs Crolla, czyli kolejny przystanek do Galerii Sław.

Nietypowo, w nocy z piątku na sobotę na zawodowy ring powróci genialny pięściarz z Ukrainy, Wasyl Łomaczenko!

Przeciwnikiem dwukrotnego mistrza olimpijskiego, który jako amator zakończył karierę z kosmicznym bilansem 396-1!(jedyna porażka została oczywiście później pomszczona) będzie były mistrz świata wśród zawodowców, Anthony Crolla.

Zobacz obraz źródłowy

Anglikowi nie można odmówić ani umiejętności, ani doświadczenia, które wyniósł m.in ze starć z Jorge Linaresem, ale czysto pięściarsko nie ma NIC, by móc przeciwstawić się skutecznie dominacji w ringu ukraińskiego wirtuoza, nie mówiąc już o wygraniu pojedynku.

Zawodowe ringi widziały wiele szokujących rozstrzygnięć, ewentualna wygrana Crolli znalazłaby się w jednym rzędzie obok porażki Tysona z Douglasem. Na taki scenariusz nie ma jednak co liczyć (chyba, że ktoś liczy na “złoty strzał”, bo obstawiając Anglika można zarobić kosmiczne pieniądze za stosunkowo niewielki wkład), Ukrainiec jest po prostu zbyt mocny i zbyt rozważny, by zlekceważyć ten pojedynek.

Zobacz obraz źródłowy

Nie przewiduje wielkich emocji, normalnie pewnie ciężko byłoby się zmobilizować, żeby na niego wstać, ale że “Hi-Tech” pokazuje się w ringu raptem przez kilkadziesiąt minut w roku, naprawdę warto się poświęcić! No właśnie, pytanie czy oglądanie jednego z najbardziej, a może najbardziej utalentowanego pięściarza w dziejach to poświęcenie? (przy niesamowicie miłym dla oka ofensywnym stylu)

Transmisję przeprowadzi Polsat Sport od godziny 4.00 nad ranem.

Dodaj komentarz