Wygrana Kownackiego po wojnie ringowej!

Adam Kownacki (20-0, 15 KO) dołożył do swojej kolekcji pokonanych kolejny skalp. Po wielkiej wojnie w ringu wygrał na punkty z Chrisem Arreolą (38-6-1, 33 KO).

Kibice zgromadzeni w hali Barclays Center na Brooklynie oraz miliony przed telewizorami byli świadkami pięknej ringowej bokserskiej wojny zakończonej wysokim zwycięstwem punktowym polskiego pięściarza!

Już od pierwszej rundy Babyface nadał niesamowicie wysokie tempo walki. “The Nightmare” świetnie odpowiadał co powodowało gorące owacje zgromadzonych na hali kibiców.

Pierwsze rundy można spokojnie przypisać Adamowi, natomiast rundy 4-6 wydaje się, że wygrał Chris. Następne rundy tylko podkręcały emocje, a obaj pięściarze nie stronili od pięknych wymian, ciekawych akcji, klinczu i wszystkiego co najlepsze w boksie.

Jedyne czego zabrakło w walce to nokdauny, jednak widząc niesamowitą ochotę zawodników na wojnę w ringu można spokojnie to wybaczyć.

Sędziowie punktowi byli jednomyślni punktując: 117-111, 117-111 oraz 118-110.

Zwycięstwo Kownackiego zaowocowało wywalczeniem pasa IBF Inter-Continental

Liczby pojesynku to:
– ponad 2 tysiące zadanych ciosów : dokładnie 2172
– 667 zadanych celnych ciosów
– 369 ciosów “Babyface” doszło do celu, z czego 324 ciosów mocnych
– 298 ciosów trafionych Arreoli, z czego 283 mocne

Po walce Adam Kownacki zapytany o kolejnego przeciwnika stwierdził: “Będę po prostu dalej trenował, podnosił swoje umiejętności, a co przyszłość przyniesie – zobaczymy”

Czy doczekamy się w Adamie pierwszego polskiego mistrza w wadze ciężkiej? Trzeba przyznać, że krok po kroku Kownacki jest bliższy celu.

Dodaj komentarz