ALVAREZ vs JACOBS: Analiza stylów i przebiegu walki.

Już 4 maja na gali w Las Vegas dojdzie do pojedynku na szczycie wagi średniej pomiędzy meksykańskim bohaterem Saul „Canelo” Alvarez (51-1-2, 35 KO), a amerykańskim twardzielem Danielem „Miracle Man” Jacobs (35-2, 29 KO). Stawką tego starcia są tytuły mistrzowskie wagi średniej aż trzech federacji: WBC, WBA oraz IBF. Dodatkowym trofeum do zdobycia ma być efektowny „pas Majów” zaprezentowany przez World Boxing Council. Ta nagroda ma mieć charakter symboliczny i nawiązywać do kultury Meksyku, gdzie swoją główną siedzibę ma właśnie World Boxing Council. Z takim gestem od strony WBC nie spotykamy się po raz pierwszy, legendarny już Floyd Mayweather Jrrównież miał okazję mierzyć się o podobne trofea, tak samo jak Canelo podczas walki z GGG.

Pojedynek tych dwóch pięściarzy z pewnością będzie emocjonująca, jednak należy zaznaczyć, że to właśnie Meksykanin jest znacznym faworytem tego starcia, mimo tego Jacobs zdecydowanie ma szanse nas wszystkich zaskoczyć.

W poniższej analizie stylów porównam poszczególne atrybuty obu zawodników.

TECHNIKA

Alvarez to zawodnik, o którym można śmiało napisać, że zdążył osiągnąć już swoją szczytową formę, lecz z uwagi na dość młody wiek może być jeszcze lepszy. Pokazuje nam to chociażby ostatnia jego walka z imponującym Kazachem Giennadijem Golovkinem . „Canelo” potrafi bić z niesamowitą precyzją, znajdował on miejsce nawet pomiędzy gardą tak dobrego technika jakim jest „GGG”. Gdy dodamy sporą ilość płaszczyzn, w którym Meksykanin potrafi zadawać ciosy, siłę oraz szybkość towarzyszącą tym uderzeniom otrzymamy bardzo niewygodnego boksera. Ponadto ma mocną, szczelną defensywę oraz świetny refleks, dzięki któremu zauważamy efektowne uniki. Uważam, że zawodnik zawsze może coś poprawić w swoim arsenale, a tym mankamentem u Alvareza jest praca na nogach. Nie jest ona bardzo słaba, lecz twierdzę, że jak na wagę średnią porusza się on dość wolno.

W tym pojedynku ten aspekt nie będzie mu przeszkadzał, mimo że Amerykanin ma lepszą pracę nóg to dość często lubi zatrzymać się przed swoim rywalem i wdać się w dynamiczną „bójkę”. W tej walce nie powinno być inaczej. W końcu z mocno bijącym GGG bez większych kompleksów również wdawał się w ostrą wymianę ciosów. Jacobs jest eksplozywny, ma szybkie ręce oraz mocny cios co na pewno spowoduje emocjonujące starcia. Trzeba jednak pamiętać, że podczas wyżej wymienionych wymian Daniel ma skłonności do odkrywania swojej szczęki czym naraża się na kontrę.

TECHNIKA: ALVAREZ

SIŁA CIOSU

Ilość zakończonych walk przed czasem tych dwóch zawodników mówi sama za siebie, „Canelo” 35 KO na 51 walk, a „Miracle Man” 29 KO na 35 pojedynków, a więc z pewnością potrafią nokautować. Saul bije potężne, szybkie ciosy trafiając przy tym z dużą precyzyjnością. Daniel za to jak wcześniej wspomniałem jest eksplozywny, potrafi z niczego wystrzelić potężnym sierpowym o czym boleśnie przekonał się świetny Polski bokser Maciej „Striczu” Sulęcki. Obserwując jednak ich walki z „GGG” ma się wrażenie, że to jednak ciosy Alvareza robiły większe wrażenie na wojowniku z Kazachstanu.

SIŁA CIOSU: ALVAREZ

SZYBKOŚĆ

Obaj pięściarze są bardzo szybcy w zadawaniu swoich uderzeń. Saul potrafi wyprowadzać szybkie ciosy z kontry lub w trakcie znajdowania się w półdystansie. Daniel również potrafi szybko zadawać uderzenia, lecz w nieco inny sposób niż jego meksykański rywal. Bazuje na dynamice, potrafi wykonać energiczny zryw uderzając przy tym mocnym sierpowym lub zasypywać swojego przeciwnika lawiną ciosów. W tym przypadku ponownie użyję dla porównania przykład z ich walk przeciwko Gołovkinowi. Obaj pięściarze na tle wspólnego przeciwnika pod względem szybkości ciosu wyglądali dobrze. Potrafili zaskoczyć „GGG” szybkim ciosem, którego nie potrafił zauważyć lub po prostu którego się nie spodziewał.

SZYBKOŚĆ CIOSU: REMIS

OBRONA

Zmodyfikowany, meksykański styl walki Alvareza obfituje w szczelną gardę, bardzo dobry ruch tułowia, szybkie odchylenia głowy oraz niezawodny refleks co powoduje, że jego defensywa stoi na mistrzowskim poziomie. Należy dodać, że świadomość jego przeciwnika o możliwości nadziania się na potężną kontrę również studzi ich ofensywne zapędy.

Jacobs dobrze pracuje na nogach, również potrafi pracować odchyleniami tułowia, lecz w trakcie wcześniej wspomnianych eksplozywnych ataków odsłania swoją szczękę narażając się tym samy na kontrę. Jacobs dobrze radził sobie z Gołovkinem, lecz gdy tylko wchodził w wymianę ciosów nadziewał się na mocne ciosy Kazacha.

OBRONA: ALVAREZ

ODPORNOŚĆ

Każdy z tych wojowników potrafi przyjąć mocne uderzenie o czym ponownie świadczą ich pojedynki z „GGG”. W końcu Kazach nokautując swoich rywali jeden po drugim wielokrotnie udowadniał, że ma nadludzką siłę ciosu. Jednak obaj pięściarze wytrzymali z nim pełny dystans dwunastu rund (Saul dwukrotnie).

Jacobs w tej walce zaskoczył mnie swoją odpornością na ciosy choć w czwartej rundzie zaliczył nokdaun. Mimo to wstał i w dobrym stylu potrafił kontynuować pojedynek. Moim zdaniem ciosy Giennadija robiły większe wrażenie na „Miracle Man” niż na „Canelo”.

ODPORNOŚĆ: ALVAREZ

KONDYCJA

Obaj zawodnicy wylewają siódme poty na swoich treningach co przekłada się na ich wydolność. Potrafią wytrzymać dwanaście rund na wysokim tempie bez większego trudu. Saul jak i zarówno Daniel potrafią oszczędzać swoją energię po ty by w kolejnych minutach zasypać swojego przeciwnika gradem ciosu. Ilość zadawanych przez nich ciosów na rundę jest do siebie zbliżona (około 40–50 ciosów na rundę).

KONDYCJA: REMIS

PSYCHIKA

Nie ma wątpliwości, że każdy z nich posiada mentalność i charakter prawdziwego mistrza. Daniel Jacobs dzięki swojej sile woli zwyciężył nowotwór kości i skutecznie wrócił do czołówki wagi średniej (wielki szacunek za to). Nie ugiął się również przed „GGG”, potrafił zachować zimną krew, dzięki czemu w wielu momentach walki radził sobie bardzo dobrze.

Podobnie można napisać o „Canelo”, w 2013 roku w walce z geniuszem boksu samym Floydem Mayweatherem Jr został zabrany do brutalnej szkoły pięściarstwa i wręcz ośmieszony. Wiele zawodników mogło by sobie nie poradzić z tak druzgocącą porażką, lecz nie Saul. On jak na prawdziwego mistrza przystało wyciągnął wnioski z udzielonej lekcji i ponownie z walki na walkę stawał się coraz lepszym zawodnikiem.

PSYCHIKA: REMIS

SIŁA I WARUNKI FIZYCZNE

Saul Alvarez ma 173 cm wzostu, 74 kg oraz jego zasięg ramion wynosi 179 cm, natomiast Jacobs ma 182 cm wzrostu, waży około 74 kg, a jego zasięg ramion to 185 cm. „Canelo” wielokrotnie walczył z pięściarzami większymi od siebie i tak będzie tym razem. Daniel jest wyższy od swojego rywala o ponad 10 centymetrów, jest szybki i potrafi pracować na nogach przez co przy początkowych rundach będzie chciał utrzymać Alvareza na dystans. Meksykanin natomiast wydaje się być silniejszym zawodnikiem dzięki czemu może przeważać w zwarciu. Zasięg ramion, wzrost, szybkość ciosu i dobra praca nóg może spowodować spore problemy „Cynamonowi”.

SIŁA I WARUNKI FIZYCZNE: JACOBS

WYNIK

ALVAREZ 79:76

ANALIZA STYLÓW

SAUL ‘CANELO’ ALVAREZ

Saul 'Canelo' Alvarez (fot. materiały prasowe)
Saul ‘Canelo’ Alvarez (fot. materiały prasowe)

Saul to utalentowany, w pełni rozwinięty pięściarz potrafiący dostosować swój styl walki do stylu przeciwnika. „Canelo” może boksować jako inside fighter, swarmer oraz couner puncher – zależnie od stylu przeciwnika. Dzięki swojej szczelnej gardzie potrafi się utrzymać w półdystansie i oddawać szybkimi kontrami. Jednak gdy jest taka potrzeba potrafi zejść z zasięgu rywala, po to by po chwili dynamicznie skrócić dystans i zadać serie ciosów. Jego kombinacje są również imponujące, mimo że częstotliwość zadawanych ciosów jak na wagę średnią nie jest na najwyższym poziomie to jednak jego ciosy zadawane są w różnych płaszczyznach, potrafi świetnie łączyć ciosy na głowę z ciosami na korpus. Jak wcześniej wspomniałem jest dość wolny na nogach, ale w półdystansie potrafi efektownie balansować ciałem i odchylać głowę co pozwala mu na zadanie mocnej kontry. Ma twardą szczękę co pozwala mu na wymianę ciosów z rywalem, z której zazwyczaj wychodzi zwycięsko. Bije szybkie, krótkie ciosy, które wybijają z rytmu przeciwnika. Jest mądry w walce, wie na ile wystarcza mu paliwa i inteligentnie gospodaruje pozostałą energię. W pojedynku jest również opanowany, zachowanie zimnej krwi w pojedynku nie pozwala na popełnianie wielu błędów, które Jacobs bez skrupułów chciałby wykorzystać. Umiejętność wytrwania 12 rund nawet z takim puncherem jak „GGG” jest dla Saula na wagę złota, ponieważ te wszystkie zalety Alvareza mają jeden potężny, masywny, mieniący się złotem filar jakim są pieniądze wpompowywane w wyżej wymienionego pięściarza. Pokonać Meksykanina na punkty jest czymś niemożliwym dla „zwykłego” zawodnika. Sędziowie są zawsze z nim i to czasami aż w sposób przesadny. Sztuka ta udała się jedynie wielkiemu „TBE”. Choć walka z Floydem była jednostronna, a przewaga Amerykanina była druzgocąca to i tak znalazła się pamiętna, skandaliczna punktacja na korzyść „Cynamona”.

DANNY ‘MIRACLE MAN’ JACOBS

Daniel Jacobs (fot. Materiały prasowe)
Daniel Jacobs (fot. Materiały prasowe)

Inside boxer wywierający presję. Brawler, który w trakcie spokojnego boksowania potrafi z dużą eksplozją rozpocząć szturm. Jest to nadzwyczaj imponujące dla kibica, lecz Jacobs przy tych zrywach potrafi niepokojąco odsłonić swoją szczękę narażając ją w ten sposób na mocny kontratak. Taką sytuację może wykorzystać Saul. Daniel jednak potrafi ładnie poruszać się na nogach i schodzić z linii ciosu. Jego defensywa jest dobra, lecz gdy wchodzi w wymianę staje naprzeciw rywala i mocno się odsłania. Amerykanin często napiera na przeciwnika nie dając mu chwili wytchnienia. Jednak jak sam twierdzi w tej walce jego taktyka będzie inna. Chce wzorować się na stylu Floyda Mayweathera i Erislandy Lara. Obaj pięściarze to counter puncherzy, cechuje ich genialna technika, świetny refleks, timing oraz bardzo dobra defensywa bazująca na wyżej wymienionych atutach. Jak wiemy obaj pięściarze poradzili sobie dobrze w walce z Saulem (w przypadku Floyda był to istny geniusz). Lara pod względem technicznym był bardzo dobrze przygotowany do tej walki i ewidentnie było widać, że Meksykanin nie radził sobie z tym stylem. Walka nie była miła dla oka, ale właśnie tym charakteryzuje się counter-puncher- nie każdy docenia wyrafinowaną technikę i skrupulatne realizowanie założonej taktyki. W tym pojedynku jednak po raz kolejny istotne znacznie miał wcześniej wspomniany przeze mnie filar (czyt. kasa). Ostatecznie Saul wygrał z Larą na punkty. Osobiście uważam, że aby zwyciężyć Saula na punkty trzeba błysnąć geniuszem bokserskim w stylu „TBE”, czy tak właśnie potrafi Jacobs?

KLUCZOWE CZYNNIKI DO WYGRANEJ

SAUL ‘CANELO’ ALVAREZ

● umiejętność adaptacji do stylu przeciwnika

● szybkie kontry

● umiejętność bicia kombinacji góra – dół

● przychylność sędziów punktowych

DANNY ‘MIRACLE MAN’ JACOBS

● dobra praca nóg

● lepsze warunki fizyczne

PRZEWIDYWANY PRZEBIEG POJEDYNKU

Myślę, że zdecydowanym faworytem tej walki jest Saul Alvarez, jednocześnie jestem przekonany,że Daniel Jacobs „tanio skóry nie sprzeda”. Twardość ich szczęk oraz mocne uderzenia gwarantują nam niezapomniane widowisko. Nawet jeśli Amerykanin będzie starał się realizować plan walki, o którym wcześniej opowiadał to uważam, że dalsze rundy oraz zwiększające się zmęczenie będzie powodowało powrót do bazowego stylu „Miracle Mana”. Jego eksplozywne kombinacje będą wodą na młyn dla Saula, który lubi i potrafi walczyć w zwarciu. Obaj potrafią wywierać presje i w tym przypadku nie może być mowy o „nudnych” szachach bokserskich. Pierwsze kilka starć mogą nawet należeć do Jacobsa, lecz musimy pamiętać, że starcie trwa 12 rund, a Saul jest wyjątkowo cierpliwym pięściarzem, który jest groźny przez cały pojedynek. Odporność szczęki Jacobsa jest niewątpliwa jednak jak jest z jego tułowiem?. Saul jest niższym pięściarzem przez co będzie miał trudniejszy dostęp do głowy Amerykanina, ale tułów będzie mu bliższy. Meksykanin potrafi mocno obijać doły rywala i uważam, że w tym przypadku tułów Jacobsa będzie częstym celem.

Nie przewiduję, aby Daniel potrafił przewrócić „Canelo”, nie przewiduję również wygranej Amerykanina poprzez zamęczenie rywala, jeśli miałby on zwyciężyć ten pojedynek to jedynie na punkty, a w tym przypadku cały czas pamiętamy o wspomnianym „filarze”. Wiadome jest to, że charakter tych dwóch wojowników sprawi, że ich walka będzie widowiskowa i emocjonująca. Gdy w grę wchodzą trzy mistrzowskie pasy nie łatwo jest przewidzieć wynik pojedynku, każdy z nich chce wygrać będąc przy tym maksymalnie zdeterminowanym i gotowym do zostawienia w ringu sporo zdrowia. Najbardziej spodziewanym przeze mnie scenariuszem tego pojedynku jest zwycięstwo Saula Alvareza na punkty, chociaż nie zdziwię się jeśli Meksykaninowi uda się przełamać Jacobsa w końcowych rundach. „Miracle Man” w początkowych rundach będzie trudny do trafienia, będzie chodził wokół „Canelo” pracując dobrze na nogach, lecz w końcu górę weźmie jego naturalny styl jakim jest pressing i dynamiczne wymiany ciosów.

Dodaj komentarz