Amerykański sen Tysona Fury zaczyna się spełniać?

Tyson Fury promuje walkę z Deontayem Wilderem. (fot. Getty Images)
Tyson Fury promuje walkę z Deontayem Wilderem. (fot. Getty Images)

Amerykański sen Tysona Furego, o którym wiele razy wspominał wydaje się powoli spełniać. Wczoraj jego promotor Frank Warren ogłosił, że Anglik podpisał lukratywny kontrakt ze stacją ESPN.

Umowa opiewa na 80 milionów funtów czyli około 100 milionów dolarów amerykańskich. Zaobowiązuje ESPN+ do transmisji 5 dużych walk Tysona Fury. Słowem klucz jest ‘dużych’. Oznacza to, że Fury może boksować z gorszymi przeciwnikami, a ESPN nie będzie musiała tego pokazać na swojej antenie lub platformie streamingowej. Tylko jego 5 najlepszych walk będzie transmitowane i organizowane przez ESPN.

Na dzień dzisiejszy nie wiemy jeszcze dużo na temat szczegółów zawartej umowy, bo wszystko było utrzymywane w dużej tajemnicy. O negocjacjach wiedziało tylko około 10 osób z obozu Tysona Fury i stacji ESPN. Powodem tego była wojna o wpływy na rynku pomiędzy stacjami telewizyjnymi/streamingowymi w USA. Jak wiadomo w USA mamy trzech dużych graczy – ESPN, SHOWTIME i DAZN.

Pierwszym pytaniem jakie zadali sobie kibice to czy dojdzie do planowanego rewanżu pomiędzy Tysonem Fury, a Deontayem Wilderem. Ogłaszając w poniedziałek zawarcie umowy z Top Rank nikt z obozu Anglika niestety nie odniósł się do tego tematu.

“Jestem zachwycony, że Frank Warren i Queensberry Promotions połączyły siły z Top Rank, aby promować moje walki w Ameryce. Najlepszy na świecie pięściarz wagi ciężkiej jest teraz związany z ESPN i BT Sport, dwiema największymi na świecie platformami sportowymi.” – skomentował Tyson Fury.

Tyson Fury prowokuje Wildera podczas ich pojedynku o pas WBC. (fot. Getty)
Tyson Fury prowokuje Wildera podczas ich pojedynku o pas WBC. (fot. Getty)

Wczoraj również pojawiły się pierwsze propozycje Boba Aruma, który będzie współpromował walki Tysona Fury w Ameryce. Jedną z nich jest przesunięcie walki rewanżowej na jesień. Chce, aby Anglik zawalczył najpierw ze słabszym zawodnikiem. Wysunął kandydatury Rivasa i Charra.

Nie możemy zapominać też o tym, że Bob Arum miał wcześniej zatargi z Al Haymonem, kóry stoi za walkami Deontaya Wildera. Panowie nawet spotkali się w sądzie.

Mogę stwierdzić, że dzień ogłoszenia też nie był przypadkowy. Wczoraj odbyła się pierwsza oficjalna konferencja przed walką Anthony Joshua i Jarrella Millera. Był to prawdopodobnie psztyczek w nos dla Eddiego Hearna, który bardzo agresywnie wkroczył na rynek wraz z platformą DAZN.

Bob Arum, własciciel Top Rank. (fot. LA Times)
Bob Arum, własciciel Top Rank. (fot. LA Times)

Co daje ten kontrakt Tysonowi Fury oprócz wielkiego wsparcia finansowego? Oczywiście dodatkowe argumenty w potencjalnych negocjacjach w sprawie walk – ma za sobą największą stację sportową w Ameryce i na świecie. Każdy poważny promotor lub zawodnik, który będzie chciał z nim walczyć musi się liczyć z jego zdaniem. W tym momencie WBC nie może już mu narzucić warunków podziału pieniędzy za rewanż z Wilderem.

Na więcej informacji musimy jeszcze poczekać. Miejmy nadzieję, że obie strony – amerykańska i angielska udostępnią więcej szczegółów, a do wielkiego rewanżu dojdzie jeszcze w tym roku.

Dodaj komentarz