W ciągu ostatniej dekady waga średnia przechodziła zauważalny kryzys. Było dwóch lub trzech świetnych zawodników jak Giennadij Gołowkin czy Sergio Martinez, ale zdecydowanie brakowało starć na najwyższym możliwym poziomie.

To jednak zaczęło się zmieniać!

Najpierw mocny sygnał dał wspomniany ‘GGG’, który 18 marca 2017 roku spotkał się z Danielem Jacobsem (35-2, 29 KO), amerykańskim pięściarzem mającym na koncie liczne juniorskie sukcesy, pokonanie raka, czy porażkę przed czasem z Dmitrijem Pirogiem.

Golovkin i Jacobs podczas wymiany ciosów w trakcie ich walki w Madison Square Garden w 2017 roku. (fot. Noah K. Murray/USA TODAY Sports)
Golovkin i Jacobs podczas wymiany ciosów w trakcie ich walki w Madison Square Garden w 2017 roku. (fot. Noah K. Murray/USA TODAY Sports)

Jacobs zaprezentował się znakomicie i dał dominatorowi z Kazachstanu najtrudniejszy w jego dotychczasowej karierze zawodowy pojedynek! Ostatecznie przegrał na punkty, jednak ‘urwał’ swoje rundy, wstał z desek i zdobył duże uznanie w pięściarskim środowisku.

Co było dalej doskonale pamiętamy. Długo wyczekiwana walka Giennadija Golovkina z meksykańskim gwiazdorem Saulem ‘Canelo’ Alvarezem (51-1-2, 35 KO) w końcu doszła do skutku we wrześniu 2017 roku. Były emocje, wielkie bombardowanie, szeroko dyskutowany werdykt i rewanż na który musieliśmy czekać blisko rok ze względu na problemy dopingowe ‘Canelo’…

Canelo trafia Golovkina mocnym ciosem podczas rewanżowego pojedynku w Las Vegas. (fot. Golden Boy Promotions)
Canelo trafia Golovkina mocnym ciosem podczas rewanżowego pojedynku w Las Vegas. (fot. Golden Boy Promotions)

W rewanżu to Alvarez niespodziewanie inicjował liczne ataki, szedł do przodu i po 36 minutach niesamowicie ciekawej potyczki odebrał po wielu, wielu latach pasy ‘Triple G’.

Te trzy walki, a także dołączenie do dywizji średniej m.in Demetriusa Andrade, a także Siergieja Derewianczenki było jasnym sygnałem, że ta niezwykle prestiżowa kategoria naprawdę się odrodziła.

W sobotę otrzymamy kolejny tego dowód. Będący prawdopodobnie u szczytu swoich możliwości Saul Alvarez w unifikacyjnym starciu (w stawce pasy WBA, WBC oraz IBF) zaatakuje ‘Człowieka Cudu’, czyli Daniela Jacobsa. Zdecydowanym faworytem konfrontacji jest ‘Canelo’, jednak mający za sobą pierwsze mistrzostwo świata (oraz pokonanie znakomitego Siergieja Derewianczenki) Amerykanin wydaje się świetnym przeciwnikiem. Przeciwnikiem, który mimo niekorzystnych dla niego prognoz wyjdzie do ringu WYGRAĆ, a to gwarantuje nam niesamowite emocję!

Saul Alvarez i Danny Jacobs na jednej z konferencji prasowych przed ich walką. (fot. Golden Boy Promotions)
Saul Alvarez i Danny Jacobs na jednej z konferencji prasowych przed ich walką. (fot. Golden Boy Promotions)

Jeśli zgodnie z przewidywaniami zwycięży Alvarez, potwierdzi swoje miejsce w top 10 P4P. Zostanie mu już tylko walka pas WBO. Jeśli jednak wygra Jacobs, w niedzielny poranek niejeden z nas będzie w mocnym szoku!

Transmisja z soboty na niedzielę na Polsacie Sport. Walka wieczoru zapewne około godziny 5.00 czasu polskiego.

Dodaj komentarz