Dobry rok wagi ciężkiej! Podsumowanie.

Rok 2018 kilkanaście dni temu się zakończył, najwyższy więc czas na podsumowanie minionych 12 miesięcy w najbardziej popularnej kategorii wagowej – ciężkiej.

Kibice jak zawsze najbardziej czekali i jak zwykle nie doczekali się walki Deontaya Wildera z Anthonym Joshuą, która mogła być jeszcze większa niż wcześniej-pierwsza całkowita unifikacja w dziejach królewskiej dywizji (było to realne dzięki bardzo pewnej punktowej wygranej Brytyjczyka nad Josephem Parkerem, gdy do pasów WBA oraz IBF dołożył WBO), od kiedy liczą się CZTERY pasy. Nikt nigdy nie miał ich równocześnie i w tym roku też się to nie zmieniło.

Wilder by zachować tytuł WBC musiał natrudzić się bardzo mocno. Najpierw 3 marca czekał na niego niepokonany “King Kong”, czyli szalenie niebezpieczny Kubańczyk Luis Ortiz, zaś 1 grudnia “Bronze Bomber” stanął w szranki z porywającym z zza światów byłym czempionem trzech federacji, człowiekiem który na niemieckim ringu zabrał Władimirowi Kliczko miano dominatora, czyli z Tysonem Fury.

Zobacz: DEONTAY WILDER vs. TYSON FURY: Najlepsze momenty (wideo)

Zobacz obraz źródłowy

Ciekawie było już na konferencjach, obydwaj podgrzewali atmosferę jak mogli, jednak prawdziwe show zobaczyliśmy w ringu. Bardzo dobrze dysponowany i świetny czysto pięściarsko Brytyjczyk pewnie punktował Amerykanina, jednak dwa razy wylądował na deskach i zdaniem jednego z sędziów wystarczyło to, by wskazać na Wildera, drugi wytypował remis, trzeci “Króla Cyganów” i tym samym otrzymaliśmy szeroko dyskutowany remis. Była to bez wątpienia najgłośniejsza i najważniejsza walka w wadze ciężkiej 2018 roku.

Zobacz obraz źródłowy

Nie próżnował w ciągu ostatnich miesięcy także zdaniem wielu najlepszy ciężki świata, popularny “AJ”. Jak już wspomnieliśmy najpierw zabrał 0 z rekordu i pas WBO Josephowi Parkerowi, zaś kilka miesięcy później po bardzo ciekawej walce, w której wcale nie miał łatwo i dał się stłamsić w początkowej fazie znokautował Rosjanina. Dwie walki, dwie wygrane, trzy pasy. Naprawdę niezły czas!

Zobacz: WEMBLEY: ANTHONY JOSHUA ZWYCIĘŻA PRZEZ NOKAUT!

Zobacz obraz źródłowy

Spore powody do zadowolenia miał również Dillian Whyte. Popularny “Łajdak” na początek zastopował byłego regularnego mistrza świata WBA Lucasa Browne’a po bardzo mocnym KO, później w kontrowersyjnych okolicznościach na dystansie 12 rund pokonał powracającego do Wielkiej Brytanii Parkera, zaś na sam koniec w wielkim rewanżu złamał Derecka Chisorę.

Zobacz obraz źródłowy

Bardzo wysokie miejsca w rankingach, ogólne uznanie, 3 walki, 3 wygrane, 2 przed czasem i bardzo bliska walka o mistrzostwo świata. Świetne 12 miesięcy Dilliana!

Zobacz: Tomasz Adamek przegrywa przed czasem.

Tak po krotce wyglądały ostatnie miesiące najważniejszych graczy wagi ciężkiej. Fury rzecz jasna przed starciem z Wilderem zanotował dwie wygrane nad przeciętnymi rywalami (Seferi, Pianeta). Oprócz tej czwórki bardziej lub mniej regularnie pokazywali się między linami zawodnicy powszechnie uważani za top 10 kategorii jak Luis Ortiz (2 wygrane przed czasem, porażka) czy Jarell Miller (3 wygrane, 2 przed czasem).

Bardzo dobrze poczynał sobie również nasz rodak, Adam Kownacki. Polak w styczniu odprawił przed czasem niezłego Iago Kiladze, zaś we wrześniu wypunktował byłego mistrza świata Charlesa Martina. Rok 2019 zapowiada się dla Adama, ale także dla kilku innych pięściarzy bardzo ciekawie. Praktycznie pewny rewanż Wildera z Furym, Joshua walczący z Millerem/Whytem.

Zobacz: KOWNACKI wygrywa na pełnym dystansie

Nie możemy zapominać o pięściarzach jak Aleksander Powietkin czy Luis Ortiz-zaawansowanych wiekowo, ale nadal bardzo groźnych. Ciągle w obwodzie pozostaje Kubrat Pulew, który jakiś czas temu wypunktował młodszego kuzyna “Króla Cyganów”, czy Bryant Jennings, który niebawem sprawdzi Oscara Rivasa.

Oprócz nich jest cała plejada młodych gniewnych (młodych niekoniecznie wiekiem, w niektórych wypadkach po prostu stażem w zawodowym boksie), którzy pojawili się w gronie zawodowców rok czy dwa lata temu i do tej pory przechodzili udanie większe lub mniejsze testy. Należy do nich zaliczyć przede wszystkim:

Filip Hrgović – zawodowy bokser chorwacki, medalista Igrzysk Olimpijskich, aktualny rekord 7-0(5KO). Na rozkładzie m.in wiekowy Amir Mansour. Rocznik 1992

Tony Yoka-mistrz olimpijski i świata w gronie amatorów, na zawodowych ringach 5-0(4KO). W CV twardy David Allen. Podobnie jak Chorwat rocznik 1992.

Joe Joyce – zawodnik, którego aktywnie wspiera David Haye. Medalista Igrzysk i Mistrzostw Świata, póki co legitymuje się bilansem 7-0(7KO). Musi się śpieszyć, ma już 33 lata!

Daniel Dubois – wzbudzający spore zainteresowanie potężnie zbudowany 21 letni Brytyjczyk uchodzi za wielki talent. 9-0(8KO)

Jewgienij Tiszczenko – mistrz świata amatorów, dwukrotny srebrny medalista tych zawodów, mistrz olimpijski (werdykt wzbudził mnóstwo kontrowersji) zadebiutował we wrześniu ubiegłego roku. Przez ten czas stoczył 3 walki, 3 wygrał, 2 przed czasem. Przyszedł na świat 15 lipca 1991 roku.

Iwan Dyczko – również medalista Igrzysk czy Mistrzostw Świata. Obdarzony znakomitymi warunkami i świetnym ciosem Kazach uchodzi za jednego z najciekawszych graczy na rynku prospektów, a zdaniem niektórych za najciekawszego. Jeśli odporność będzie równie dobra, bez wątpienia przyszły mistrz świata. Urodził się w 1990 roku, zaś rok 2018 zakończył z  bilansem 7-0(7KO).

Zobacz obraz źródłowy

Jak wiec widzimy, jest kilku kozaków, jest mocne zaplecze, ale są też młodzi – gniewni i przy okazji szalenie niebezpieczni gracze. Waga ciężka dawno nie miała się tak dobrze. A gdyby tak jeszcze dołączył pewien Pan Pięściarz z Ukrainy…

 

 

Dodaj komentarz