WILDER vs FURY: Starcie światów.

Deontay Wilder i Tyson Fury na konferencji prasowej na 4 dni do walki.
Deontay Wilder i Tyson Fury na konferencji prasowej na 4 dni do walki.
Już w sobotę czeka nas bardzo długo wyczekiwana walka, starcie niepokonanych gigantów wagi ciężkiej! Deontay Wilder, panujący mistrz świata federacji WBC kontra był czempion aż trzech federacji, nieobliczalny Tyson Fury.
DROGA NA SZCZYT
W przypadku Amerykanina wiodła ona przez szereg słabych, przeciętnych, albo niezłych, ale już starych przeciwników. Przez bardzo długi czas Deontay Wilder był oskarżany o dobieranie przeciwników, obijanie “bumów”. Nawet pas WBC wywalczony 17 stycznia 2015 roku, kiedy to wypunktował (jedyna w karierze wygrana na pełnym dystansie) Bermane’a Stiverne’a nie przyniósł mu wielkiego uznania, bo jego haitański przeciwnik (ma również kanadyjski paszport) nie uchodził za świetnego zawodnika, tylko mistrza “przypadkowego”, który skorzystał na odejściu starszego z braci Kliczko. Co ciekawe przed ich pojedynkiem aż 14 ekspertów “The Ring” wskazało na Haitańczyka, a 15 na Wildera.
Deontay Wilder i Bernard Stiverne
Deontay Wilder i Bernard Stiverne
Zupełnie inaczej wyglądało to w przypadku Anglika, on w drodze do mistrzowskiej walki wygrał z m.i cenionym Dereckiem Chisorą, zaś w najważniejszym boju swego sportowego życia, na terenie rywala, wyrwał trzy mistrzowskie pasy długoletniemu dominatorowi z Ukrainy, Władimirowi Kliczko. Wygrana nad młodszym z braci zapewniła mu uznanie, część osób pisała, że Kliczko go zlekceważył, ale fakt był faktem, jako pierwszy człowiek od 11 lat znalazł sposób na Ukraińca. Był KIMŚ!
Władimir Kliczko i Tyson Fury
Władimir Kliczko i Tyson Fury
PANOWANIE
W przypadku “Brązowego Bombardiera” składa się na nie już 7 obron (wszystkie wygrane przed czasem), w tym m.in z Polakiem Arturem Szpilką, ale tylko jedna tak naprawdę wzbudziła duże uznanie. Chodzi rzecz jasna o starcie z Luisem Ortizem, Kubańczykiem o pseudonimie “King Kong”, który miał być i był najtrudniejszym rywalem Amerykanina. To właśnie w walce z nim Wilder pokazał, że potrafi przyjąć, że nie brakuje mu serca do walki, i że uderza jak nikt inny. Przetrwał kryzys i zakończył walkę w 10 odsłonie. Poza Ortizem reszta przeciwników to po prostu solidni bokserzy, nic więcej.
Luiz Ortiz i Deontay Wilder
Luiz Ortiz i Deontay Wilder
U “Króla Cyganów” panowania żadnego nie było. Całe ZERO obron, nic. Po walce z Kliczko raz odchodził na emeryturę, innym razem wracał, doszły do tego depresja i niezbyt sportowy tryb życia. Właściwie gdy mało kto już chyba wierzył, że jeszcze kiedyś powalczy, on wrócił, pokonał dwóch przecietnych bokserów i ogłosił, że w zaledwie trzeciej walce po ponad 2 letniej przerwie zamierza zaatakować potężnie uderzającego czempiona z Alabamy!
PROGNOZY
Faworytem zarówno bukmacherów jak i kibiców jest Deontay Wilder, chociaż w obu przypadkach przewaga nad Tysonem Fury nie jest bardzo duża, coś w okolicach 60:40.
Deontay Wilder i Tyson Fury
Deontay Wilder i Tyson Fury
W wielu opiniach przeważa zdanie : “Wilder przed czasem, albo Fury na punkty” i trzeba przyznać, że to dwa najbardziej prawdopodobne scenariusze, chociaż nie jedyne, bo przecież nie raz i nie dwa widzieliśmy konfrontacje, gdzie zawodnik, któremu “nie groziło” znokautowanie przeciwnika, jednak tego dokonywał (nawet ostatnio Usyk vs Bellew).
TYP
Powiedzieć, że Wilder nie należy do szczególnie lubianych bokserów to nie powiedzieć nic. Ale to nie sympatia rozstrzygnie o losach tego pojedynku. Osobiście stawiam na nokaut na Angliku, być może wczesny, być może późniejszy, ale nokaut, prawdopodobnie mocny. Ponad dwuletnia przerwa nie wpłynie korzystnie na “Gypsy Kinga”, owszem, wziął się ostro za siebie, ale sportowcem się jest, a nie bywa. Dodatkowo zwierzęca siła Wildera, serce do walki, oraz dobra odporność i wątpliwy (aczkolwiek mający swój wyraz) cios Fury’ego każą upatrywać mi zdecydowanego faworyta w osobie Amerykanina. Owszem, miewał problemy z zawodnikami ruchliwymi, a z kimś na poziomie Anglika jeszcze nie walczył, ale nie wierze (chociaż nie jestem zwolennikiem pisania “on w formie znokautowałby każdego, w prime nikt nie wytrwałby z nim 3 rund”), ze przez 36 minut nie da się “złapać” czempionowi WBC. A jeśli ten już do niego dopadnie, to naprawdę słabo to widzę. Dodatkowo jeśli aktualny mistrz świata będzie wiedział, że na punkty przegrywa, nie mam wątpliwości, ze w przeciwieństwie do Władimira Kliczki ruszy z tym swoim charakterystycznym, szalonym, ale bardzo skutecznym atakiem na “Króla Cyganów”, bo odwagi na pewno mu nie zabraknie. Pytanie, czy to wystarczy na zawodnika o umiejętnościach Anglika. Moim zdaniem TAK! Wilder wygra do końca 10 rundy.
Deontay Wilder
Deontay Wilder
 

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz