Floyd Patterson – Dżentelmen Ringu.

Floyd Patterson na początku kariery zawodowej. (fot. archiwalne)
Floyd Patterson na początku kariery zawodowej. (fot. archiwalne)

Mówiąc o historycznych postaciach boksu zawodowego wagi ciężkiej nie sposób przejść obojętnie obok tak znakomitego zawodnika jakim był Floyd Patterson. Patterson urodził się 4 stycznia 1935 roku. Dorastał w biednej rodzinie, a okres dzieciństwa nie należał do najspokojniejszych (Patterson łapany był na drobnych przestępstwach jak np. kradzieże) Gdy miał 10 lat został wysłany do szkoły z internatem, zaś w wieku 14 lat trafił pod skrzydła legendarnego trenera Cus’a D’amato, którego większość fanów boksu kojarzyć będzie z najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej w historii zawodowego boksu – Mikiem Tysonem.

W 1952 roku odbywały się Igrzyska Olimpijskie w Helsinkach. Jak łatwo policzyć, Patterson liczył wtedy zaledwie siedemnaście wiosen. Nie stanęło mu to jednak na przeszkodzie w drodze do zdobycia złotego medalu w kategorii średniej. Jego amatorski rekord składał się z 44 walk z których aż 40 razy wychodził obronną ręką w tym 37 razy przed czasem.

Floyd Patterson na Olimpiadzie. (fot. archiwalne)
Floyd Patterson na Olimpiadzie. (fot. archiwalne)

Pierwszą zawodową walkę stoczył tego samego roku wygrywając w potyczce zakontraktowanej na 4 rundy. Patterson szedł jak burza, wygrał pierwsze 13 walk. Goryczy porażki zasmakował w 14 zawodowej próbie, a pierwszym, który go pokonał był niezwykle doświadczony bokser (ponad 100 walk zawodowych, gdy spotkał się w ringu z Pattersonem), niejaki Joey Maxim. Porażka nie zniechęciła Pattersona, który toczył walki zarówno w wadze średniej jak i półciężkiej. Niestety w tamtych czasach, jedynie królewska dywizja ciężka cieszyła się uznaniem i cechowała prestiżem. Patterson mimo niewielkich wymiarów (183 cm i 86kg) zdecydował się na jej podbój.

Zaszczytu zostania mistrzem świata dostąpił w 1956 roku, zostając najmłodszym w historii wagi ciężkiej mistrzem świata, liczył wtedy 21 lat 10 miesięcy 3 tygodnie i 5 dni.

Do historii boksu zawodowego przeszła trylogia walk Pattersona z wojowniczym szwedem Ingemarem Johanssonem. Po wielu udanych obronach pasa mistrzowskiego, przyszła pora na wspomnianego wcześniej Johanssona. 26 czerwca 1959 roku, panowie spotkali się w ringu po raz pierwszy. Ku zdumieniu całego bokserskiego świata, wygrał nieznany dotąd szerszej publiczności Johansson, który rzucił Pattersona na deski, w sumie siedmiokrotnie, zmuszając tym samym sędziego ringowego do zatrzymania pojedynku. Johansson zyskał wówczas miano bohatera narodowego, zostając pierwszym w historii tego kraju mistrzem świata wagi ciężkiej i pierwszym europejczykiem od roku 1933 któremu udało się pokonać amerykańskiego zawodnika w walce o najwyższą stawkę.

Patterson, który nie mógł pogodzić się z przebiegiem oraz wynikiem pierwszej walki, postanowił wziąć rewanż na swoim przeciwniku. Doszło do niego w roku 1960-tym. Druga walka między zwaśnionymi stronami, miała nie mniej dramatyczny przebieg niż w ich pierwszej walce. Patterson potwornie ciężko znokautował Johanssona w rundzie piątej. Johansson według opisujących to wydarzenie dziennikarzy leżał nieprzytomny koło 5 minut, a z jego rozbitych ust płynęła krew. Tym samym Patterson stał się pierwszym w historii niekwestionowanym mistrzem świata, który zdołał odzyskać to co wcześniej utracił.

Jako, że w bilansie walk utrzymywał się stan 1:1, każdy z bokserów chciał udowodnić w walce trzeciej, iż to on jest tym lepszym. Do walki numer 3, która ostatecznie miała o tym dowieść doszło w 1961 roku. Pojedynek był niezwykle emocjonujący, zarówno Patterson jak i Johansson lądowali na deskach, w 6 starciu po serii ciosów na brzuch sędzia zdecydował się zakończyć walkę i ogłosić Pattersona zwycięzcą.

Krótko po walkach z Johanssonem, doszło do dwóch walk z najbardziej przerażającym bokserem na świecie (zwrot z jęz. ang The most feared man) – Sonnym Listonem. Liston przez wielu określany był mianem wyrzutka, szumowiny. Niechęć, społeczna brała się z faktu, iż Liston powiązany był z rodzinami mafijnymi. Sam John Fiztgerald Kennedy według Pattersona nie chciał dopuścić Listona do walki o tytuł. Okoliczności jego śmierci do dziś są nieznane. Przypuszcza się jedynie, że został zabity na zlecenie mafii, w bliżej nieokreślonych okolicznościach. Walki z Listonem, to niestety kres panowania dla Floyda Pattersona. Pierwszą walkę Patterson przegrał na oczach 18.5 tysiąca widzów już w starciu otwierającym walkę. Jeśli chodzi o długość walki, był to wtedy trzeci najszybszy nokaut w historii. Po walce Patterson, według niektórych ze wstydu, według innych ze względów bezpieczeństwa(Podejrzenia, że walka była ustawiona) opuścił Chicago w ciemnych okularach i doklejoną brodą. Ludzie nie mogli się pogodzić z porażką swojego mistrza i tryumfem zła w postaci bandziora Sonnego Listona. Do walki rewanżowej doszło rok później w 1963. Patterson, ponownie został znokautowany w pierwszej rundzie, zdołając wytrzymać w ringu z Listonem 4 sekundy dłużej… W efekcie druzgocących porażek Patterson doznał depresji. Wygrał potem z cenionym Geogrem Chuvalo, a ich walk została wyróżniona jako starcie roku przez ceniony w świecie bokserskim magazyn The Ring nazywany “Biblią boksu”.

Floyd Patterson i Muhammad Ali. (fot. archiwalne)
Floyd Patterson i Muhammad Ali. (fot. archiwalne)

Ostatnią mistrzowską próbą Pattersona, było starcie z “Największym” Muhammadem Alim. Ali nazywał Pattersona pogardliwie “Wujem Tomem” sugerując współpracę z oprawcą ciemnoskórych czyli białymi w USA. Było to odpowiedzią Aliego na nie zaakceptowanie przez Pattersona jego nowego nazwiska i zwrotów kierowanych per Cassius Clay. Ali przeciągał walkę i nie nokautował Pattersona. Chciał by cierpienie w ringu było dotkliwą karą, sędzia zlitował się nad Pattersonem w dwunastej rundzie. W wieku 37 lat po wygraniu kilku nieznaczących walk Patterson otrzymał jeszcze ofertę walki rewanżowej z Alim o tytuł NABF. W roku 1972, po porażce w siódmej rundzie z rąk Aliego, Patterson zakończył przygodę z zawodowym boksem, jednakże oficjalnie nigdy tego nie powiedział.

Floyd Patterson i Muhammad Ali. (fot. archiwalne)
Floyd Patterson i Muhammad Ali. (fot. archiwalne)

Floyd Patterson był analfabetą, lecz na walkę z tym zjawiskiem i inne charytatywne działania przeznaczał ogromne sumy. Floyd Patterson był zawsze elegancki, nie obrażał swoich rywali, pomagał słabszym. Cierpiał na encefalopatie bokserską, odszedł w 2006 roku mając 71 lat umierając na nowotwór i zmagając się z chorobą Alzheimera. Jego osoba jednak, stanowiła inspirację choćby dla Mike’a Tysona, którego Patterson był idolem. Floyd Patterson to klasa, tak podsumowałbym tego człowieka. Jako kibic boksu jestem dumny, iż ludzie jak Floyd Patterson pisali historię tego pięknego sportu.

Miłośnik boksu od najmłodszych lat, kiedy miał okazję podziwiać Tomka Adamka czy braci Kliczko. Były zawodnik kickboxingu, medalista mistrzostw Polski, czarny pas w kickboxingu, były kadrowicz spełniający się obecnie w sporcie na innej płaszczyźnie.

Dodaj komentarz