KOWNACKI VS MARTIN – ANALIZA WALKI-EPILOG

Udało się! Adam Kownacki (18-0, 14 KO) pokonał faworyzowanego przez wielu Charlesa Martina (25-2-1, 23 KO), dopisując do rekordu cenne zwycięstwo. Poniżej wypunktuje gdzie moja analiza wymaga rewizji, albowiem było kilka rzeczy, których nie przewidziałem poprawnie.

  • Psychika – Charles Martin wytrzymał ciężar pojedynku. przepuszczałem, że będzie zmotywowany, ale jednak pęknie pod naporem Adama, jednak wytrzymał i wrócił do gry w końcowych rundach dając ciężką przeprawę Polakowi.
  • Przebieg walki – O dziwo Charles podejmował walkę w półdystansie i radził tam sobie dużo lepiej niż myślałem. Widać było, że przewaga w warunkach fizycznych mu pomaga, był też w stanie skutecznie atakować. Wydaje się, że częste ciosy na dół miały wpływ na przebieg pojedynku w jego drugiej fazie.
    Martin w zwarciu robił jeszcze jedną rzecz – atakował głową.
  • Kondycja – zakładałem przewagę Adama, jednak jego przeciwnik nie odstawał i zachował siły do samego końca pojedynku. Adam z kolei miał chwile przestoju co było niebezpieczne szczególnie w końcowych rundach, gdzie niestety dał Amerykaninowi za dużo czasu i przyjął sporo mocnych ciosów. Wyprowadził co prawda ponad 70 ciosów na rundę, jednak widać było, że w niektórych momentach musiał zbierać siły do kolejnych ataków. Wpływ na to mogły mieć wspomniane wyżej ciosy na dół. W jednym z wywiadów po walce “Baby Face” wspomniał też, że w ostatnim tygodniu miał problemy zdrowotne.
  • Obrona – obrona Adama wyglądała lepiej niż w ostatnich pojedynkach, tym razem rywal był wolniejszy i Adam pokazał, że wie jak się bronić. Wyłapywał dużo ciosów na rękawice, unikał balansem tułowia, czasem odchylał się i wracał ze swoją akcją. Dopóki pozostawał w ruchu i stosował pressing, był bezpieczny. Widać było też, że z wolniejszym rywalem niż dwaj ostatni, pochodzący z wagi Cruiser, widzi więcej i broni się efektywniej.
  • Odporność – Martin nie wyglądał w żadnym momencie walki na mocno podłączonego, natomiast Adam w ostatniej rundzie przeżywał ciężkie chwile, choć nie przestał nacierać

Trzy pierwsze punkty zaważyły o przebiegu walki na pełnym dystansie: Charles Martin wytrzymał psychicznie, podjął skuteczną walkę w półdystansie i był bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie. Dzięki temu otrzymaliśmy doskonałe widowisko przypieczętowane jednogłośnym zwycięstwem Adama.

Analiza sprzed walki:

KOWNACKI VS MARTIN – ANALIZA WALKI

Dodaj komentarz