Nieobiektywny #4 – Kto faworytem, a kto outsiderem? | WBSS | Bantamweight (CZ.2)

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Pierwszy sezon turnieju „World Boxing Super Series” miał swoje miejsce w dwóch kategoriach wagowych. Prestiżowy turniej zorganizowany przez Sauerland Event, Richarda Schaefera, Matthew Hoopera oraz Roberta Dalmiglio zainaugurował w niemrawej kategorii super średniej i w bardzo ciekawej kategorii junior ciężkiej. Tak bardzo ciekawej, że organizatorzy postanowili dać przywilej startu w turnieju kolejnym zawodnikiem tego limitu, których szanse opisywałem TUTAJ
W obiegu pozostały również kategoria kogucia i super lekka. Dzisiaj opisze subiektywne zdanie na temat szans poszczególnych zawodników, tworząc czytelny ranking tej pierwszej z wyżej wymienionych kategorii wagowych.

Naoya Inoue (16-0,14KO)

Długo w kategorii koguciej nie było kogoś tak mocnego, kto mógłby pokonać każdego swojego rywala o każdej porze dnia i godziny. 25-latek z Yokohamy ma już na swoim koncie tytuły mistrzowskie z 3 kategorii wagowych. Dominacja, siła, konsekwentność, dynamika, refleks, można by wymieniać bardzo długo jego atuty i sposób walki. Mimo, że organizatorzy wybrali naprawdę największe nazwiska tej kategorii wagowej, tak nikt nie ma szans z Naoyą i będzie to turniej bardzo jednostronny. Ironią jest to, że trafił do łatwiejszej połowy drabinki turnieju. Jego pierwszym rywalem będzie Payano, który jest starszy od Japończyka o 9 lat, a nie przeżył boksersko tego co on nawet w połowie. W razie wygranej nad Dominikaninem, zmierzy się z lepszym walki Rodriguez-Maloney.

 

Ryan Burnett (19-0,9KO)

Mistrz WBA, bardzo dobry zawodnik wielokrotnie udowadniający, że szybkością i determinacją da się wygrywać wszystko co jest do wygrania. Szybkość pięściarza z Belfastu to jego główny atut, pokonał głównie dzięki temu bardzo twardego Zhanata Zakhiyanova (27-2). Jego głównym problemem jest brak ciosu kończącego i niestety jego wszystkie walki skończone przed czasem to technicznie nokauty po kumulacjach ciosów.
Burnett jest w moim odczuciu faworytem na dojście do finału po swojej stronie drabinki, gdzie w razie wygranej z legendą Nonito Donairem (38-5), gdzie w razie wygranej będzie miał możność spotkania z wygranym starcia Tete-Aloyan. Wiec szykują nam się hitowe walki kategorii koguciej.

 

Zolani Tete (27-3,21KO)

Boxing – Zolani Tete v Omar Andres Narvaez – WBO World Bantamweight Title – SSE Arena, Belfast, Britain – April 21, 2018 Zolani Tete celebrates winning his fight against Omar Andres Narvaez Action Images via Reuters/Jason Cairnduff

Dla wielu lepszy od Inoue, przez swoje doświadczenie, osiągnięcia bardzo doceniany pięściarz. Ewidentnie zbyt dużo czasu spędził w wadze super muszej, gdzie co prawda był mistrzem, ale to nie była kategoria wagowa dla niego i nawet przegrał tam 3 pojedynki ( jedyne w swojej karierze ), po przejściu o limit wyżej Tete, został mistrzem WBO i już od 2017 roku jest posiadaczem tego pasa. Jego ćwierćfinałowym rywalem będzie bardzo niedoświadczony Mikhail Aloyan (4-0), którego powinien absolutnie zdominować, jednak już w półfinale czeka go bój z Donairem lub Burnettem, a więc hity, gdzie każdy może wygrać. Mimo to stawiam, że ostatecznie Tete skończy swoją przygodę na półfinale.

Nonito Donaire (38-5,24KO)

 

Do pojedynku z Guillermo Rigondeuxem (17-1) w 2013 roku, absolutna gwiazda kategorii super muszej i koguciej. Świetna kariera, zwycięstwa z najlepszymi bokserami, tych dwóch kategorii wagowych dała mu status legendy. Jednak każdy ma swój czas i 35-letni Filipińczyk po porażce z rąk „Rigo” obniżył loty i przegrywał swoje walki wyraźnie z Nicholasem Waltersem (26-1), Jessim Magdaleno (25-1), czy też w ostatniej walce z Carlem Framptonem (25-1). Jeśli wygra z Ryanem Burnettem to nie wstrzyma trudów turnieju i polegnie w kolejnym pojedynku. Wielki bokser, jednak za późno na dojście do finału takiej rangi turnieju.

Emmanuel Rodriguez (18-0,12KO)

Bardzo solidny Portorykańczyk, który w ostatniej walce na Wyspach Brytyjskich zgarnął pas IBF w walce z Paulem Butlerem (26-2). Nie do końca wiadomo gdzie apogeum jego możliwości, gdyż na światowym poziomie stoczył tylko walkę z wspomnianym wyżej Brytyjczykiem, jednak biorąc na wgląd jego bardzo dobre, jednostronne starcie z Butlerem można stwierdzić, że stać go na dużo.W ramach turnieju już 20 października spotka się z niepokonanym Australijczykiem Jasonem Maloneyem (17-0). W mojej opinii wygra, jednak nie sądzę by w półfinałowej walce pokonał potencjalnie najlepszego w tym turnieju Naoya Inoue.

Jason Maloney (17-0,14KO)

Na papierze bardzo solidny, jednak nie wróże mu dobrego startu w turnieju takiej rangi, z najlepszymi pięściarzami na świecie. Maloney nie wychylił nosa poza granice Australii obijając jedynie journeymenów. Przykro mi, ale walka jego ćwierćfinałowa walka z Rodriguezem to już za wysokie progi. Mimo to jestem pewny że powalczy, jak przystało na Australijczyka i wszystko może się zdarzyć. Jednak trafił do tej części drabinki gdzie tylko kataklizm (kontuzja Inoue) może dać mu szanse na finał.

Juan Carlos Payano (21-1,9KO) & Mikhail Aloyan (4-0,0KO)

 

Zastanawiałem się kogo umieścić na 7 pozycji, Payano czy może Aloyan’a, ale jakie to ma znaczenie? Właśnie żadnego. Jeden jak i drugi nie przejdą swoich rywali i będą tylko rozgrzewką przed półfinałami dla swoich oponentów.
Payano zmierzy się z Inoue, natomiast Aloyan, który jest co prawda odważnie prowadzony przez promotorów, nie ma szans w uczciwej walce pokonać Zolaniego Tete.

 

Dodaj komentarz