Nieobiektywny #7 – Co dalej z Adamem Kownackim?

Adam Kownacki vs Christopher Jones. (fot. PBC)
Adam Kownacki vs Christopher Jones. (fot. PBC)

Największe walki o tytuły, bardzo duże pieniądze, nieograniczona sława..
Tylko krok dzieli Adama Kownackiego (18-0,14KO) od tych zaszczytów, które są całym spektrum zawodowego boksu.

Historia, którą tworzy ten nieśmiały chłopak z Nowego Jorku to dobry scenariusz do filmu o wielu zaskoczeniach.
Nie duży jak na na realia wagi ciężkiej, coraz więcej ważący grubasek, który pokonuje wyszczekanego Artura Szpilkę (21-3).
Kibice zapamiętali prawdopodobnie świetne parcie do przodu Adasia i momenty kończące ten jednostronny pojedynek, który odbył się 15 lipca 2017 roku w Uniondale.
Natomiast gdy myślę o tym pojedynku pojawia mi się przed oczami obraz z przed wejścia do ringu obu pięściarzy.
Mianowicie na jednym z filmów wrzuconych do internetu z kulis ważenia, kibice mogli obejrzeć bardzo pewnego Artura Szpilke idący ze swoją świtą holami hotelu, w którym odbyło się ważenie i siedzącego na podłodze na korytarzu w biało czerwonej koszulce Adama Kownackiego. Ten urywek zapamiętam i będzie mi się on kojarzył z charakterem “Babyface’a”.

Po rozprawieniu się, ze “Szpilą” była walka z Iago Kiladze, który był małym faworytem tego starcia, z powodu dużo wyższej wagi Kownackiego i braku wiary w jego umiejętności (ludzie sądzili, że to zła dyspozycja Szpilki przesądziła o losach ich walki). Koniec końców po równym boju, w którym Adam również przyjął, rosły Gruzin został zawieziony do szpitala.

Zwycięstwa i porywający styl zaprowadziły go do walki z byłym mistrzem świata IBF Charlesem Martinem (25-2-1), z którym niedawno rozprawił się, wygrywając jednogłośnie na punkty. Ten chłopak porwał nas, skromnością, stylem, paradoksami związanymi z jego karierą tak bardzo, że ustawiamy budziki przed każdym jego pojedynkiem.

Ale co dalej? Który krok będzie tym ostatnim przed starciem o pas mistrza świata?

Dróg jest kilka.. tą najlepszą byłoby starcie z Luisem Ortizem (29-1), który nie ma dużo dobrych ofert, ponieważ zawodnicy się go boją, starcie z nim nie jest nikomu potrzebne, bo ostatnio przegrał w walce o pas z Deontayem Wilderem (40-0) spadł w rankingach i lepiej szukać innych rywali. Natomiast Kownacki biorąc pod uwagę, że znany jest co raz bardziej z tego, że przyjmuje oferty stoczenia pojedynku z każdym możliwym bokserem, który stanie na jego drodze, ma możliwość bardzo dużej reklamy walcząc z Kubańczykiem.
Uważam, że walka byłaby wyrównana i nawet jeśli by przegrał to oprócz zera w rekordzie nie straci nic.
A potencjalne zwycięstwo zrobiłoby z niego oficjalnego pretendenta do pasa WBC (Ortiz zajmuje 2 lokatę w rankingu federacji, a Kownacki 10).

Bardzo konkretną ofertą dla 29-latka byłaby walka z dwumetrowcem Dominicem Breazeale’m (19-1), która również mogłaby być eliminatorem WBC. Breazeale po porażce z Anthonym Joshuą (22-0) o pas IBF w 2016 roku, zalicza bardzo dobry okres w karierze. Wygrał dwa pojedynki, z Izu Ugonohem (18-1) i Ericem Moliną (26-5). Jednak od prawie roku nie był już w ringu, więc taka walka przydałaby mu się.

Opcją nr.3 byłoby zjechanie z mocnego tempa startów, brak podwyższania poprzeczki i czekanie na szanse walcząc z słabszymi zawodnikami. Przy tym jakiś występ w Polsce, może nawet z którymś z polskich pięściarzy. A jak nie to pojedynek z Bermanem Stivernem (25-3-1), Amirem Mansourem (23-3-1), albo z Joeyem Abbelem (34-10).

Jako ostatnią z opcji dodam zupełnie od czapy walkę „marzenie” z Andym Ruizem (31-1). Dwóch pięściarzy, dużych facetów, o dużej sile, w podobnym ofensywnym stylu i w tym samym wieku.

Wszystko co napisałem wyżej, to tylko luźne przypuszczenia, w postaci najlepszych możliwych opcji dla Adama Kownackiego. 

Dodaj komentarz