Nieobiektywny #14 – Nieznany nam w tej dekadzie ruch w wadze ciężkiej!

Każdy się zgodzi, że waga ciężka to jedna z najbaczniej obserwowanych kategorii wagowych w boksie zawodowym. To w tym limicie walczą “najwięksi”, oglądanie kolosów o brutalnej sile zawsze ciekawiła kibiców najbardziej. Do tego od ponad 100 lat w tej wadze pojawiały się znakomite osobistości.

Nadal żyjemy wspomnieniami lat 90′ XX wieku, gdzie to ten okres typuje się jako “lata świetności wagi ciężkiej”. Znakomite nazwiska: Mike Tyson (50-6)Lennox Lewis (41-2)Evander Holyfield (44-10-2), Riddick Bowe (43-1), lista jest długa, ale to oni byli zdecydowanie największymi gwiazdami w boksie tamtych lat.

Po zakończeniu kariery przez tych zawodników mieliśmy jeszcze kilku mistrzów, którzy nie dorastali popularnością i efektownością swoich poprzedników do pięt.

Od 2004 roku nastała “era Braci Kliczko”. Najpierw starszy Witalij Kliczko (45-2) zdobył pas WBC w 2004 roku i nie oddał go przez 8 lat, broniąc go 10 razy. Dwukrotnie o sile “Dr.Żelazna pięść” musieli przekonać się Polacy. Albert Sosnowski (49-9-2) przegrał z nim przez nokaut w 2010 roku, a rok później Tomasz Adamek (53-6). Pięć lat młodszy brat Władimir Kliczko (64-5) swój pierwszy tytuł mistrzowski IBF zdobył w 2005 roku, następnie pas WBO zdobył w 2008 roku, a WBA dorzucił do kolekcji w 2011 roku.

Hegemonia została przerwana gdy z powodu odejścia na emeryturę Witalij zwakował pas WBC, a Władimir przegrał w 2015 roku z Tysonem Furym (27-0-1).

Waga ciężka szczególnie od tego drugiego wydarzenia przeżywa bardzo ciekawe sytuacje i co najważniejsze… zmieniają się mistrzowie.

Po Witaliju mistrzem WBC przez chwile był Bermane Stiverne (25-3-1), lecz zweryfikował go pięściarz o brutalnej sile Deontay Wilder (40-0-1), który od 4 lat nieprzerwanie broni pasa WBC.

Fury po zdobyciu pasów mistrzowskich WBA,WBO i i IBF pierwszą obronę miał stoczyć z Kliczko. “Gypsy King” jednak unikał konfrontacji z legendą, przechodząc na złą dla siebie i swojego rozwoju drogę. Cały 2016 rok w wadze ciężkiej został zepsuty kibicom, przez brak obron tytułów Fury’ego.
Dopiero, aż pasy mistrzowskie zostały mu odebrane, w wadze ciężkiej zaczęło dochodzić do ciekawych rozstrzygnięć.

Na tronie WBO – po wakacie – zasiadł Joseph Parker (26-2) po pokonaniu w 2016 roku Andy Ruiza (31-1).

Natomiast zwakowany tytuł IBF w 2016 roku przejął Charles Martin (25-2-1), który utrzymywał tytuł – tylko – przez 3 miesiące. Gdy pojechał na Wyspy Brytyjskie, wschodząca gwiazda wagi ciężkiej Anthony Joshua (22-0) nie dał mu szans i przejął tytuł.

Sytuacja w wadze ciężkiej po tych pojedynkach zaczynała być coraz bardziej klarowna, jednak brakowało zawodnika na tronie WBA. Do rywalizacji o tytuł postanowił wskoczyć Władimir Kliczko, który zmierzył się z Anthonym Joshua. Było to niesamowite dla kibiców, mediów i organizatorów starcie młodej wschodzącej gwiazdy z legendą wagi ciężkiej. Do tego starcie unifikacyjne.
Pojedynek odbył się na Wembley, 29 kwietnia 2017 roku.
Starcie gladiatorów, którzy dali z siebie wszystko. Fantastyczne akcje, bardzo dobre tempo, nokdauny. Wszystko to zobaczyliśmy tamtego wieczoru. Ostatecznie po znakomitym i równym pojedynku wygrał Joshua przez TKO w 11 rundzie.
40-letni Ukrainiec po drugiej porażce z rzędu postanowił odejść na emeryturę.

Niespełna rok później byliśmy świadkami kolejnej unifikacji, w której zmierzyło się dwóch młodych niepokonanych mistrzów wagi ciężkiej. Joshua vs Parker, ta walka wzbudziła bardzo duże zainteresowanie. W stawce zostały położone pasy WBA,WBO i IBF. Przejął je “AJ” wypunktowując Nowozelandczyka.

Przenosząc się z Wysp Brytyjskich na teren Stanów Zjednoczonych, trzeba stwierdzić, że tam z emocjami w wadze cieżkiej było o wiele gorzej. Wildera oskarżali o zbyt przyjemne dobieranie sobie rywali, a on sam nie potrafił wysprzedać biletów w średniej wielkości halach.
By skłonić kibiców do większego zainteresowania promotorzy postawili przed bardzo duże wyzwanie, a był nim Luis Ortiz (30-1). Wilder w marcu tego roku pokonał go przed czasem, po wyrównanej walce i potwierdził, że jest wstanie bić się w walkach unifikacyjnych.

W międzyczasie powrócił Tyson Fury, który tocząc pojedynki na przetarcie i od razu wskoczył do TOP 3 najlepszych zawodnikach wagi ciężkiej we wielu rankingach.

Wielokrotnie dyskutowano na temat walki Joshua vs Wilder, jednak bardzo niezdecydowana postawa grupy Eddiego Hearna promująca “AJ” doprowadziła do zerwania negocjacji.

Kibice domagali się rozstrzygnięć na najwyższym poziomie i w ten sposób pierwszego dnia grudnia tego roku zobaczyliśmy starcie Wildera z Furym. Bardzo dobra walka. Kontrola walki przez Fury’ego i niespodziewane dwa nokdauny z rąk Wildera w oczach sędziów dały remis. Możemy w niedalekim czasie przymierzać się do drugiej części pojedynków pomiędzy Amerykaninem, a Brytyjczykiem.

Waga ciężka się rozruszała, a będzie tylko lepiej i ciekawiej!

Dodaj komentarz