Nieobiektywny #21 – Omówienie karty walk “Knockout Boxing Night 6” w Łomży.

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Już w sobotę kolejna gala “KBN” organizowana przez grupę promotorską Andrzeja Wasilewskiego. Stajnia boksu jest uznawana za najlepszą w Polsce, także spodziewałem się mocnego rozdania. Mocna karta walk przydałaby się z tego powodu, że w ten sam dzień kibice mogą wybrać KSW (jeśli ktoś ogólnie jest fanem sportów walki), a za niedługo zobaczymy gale Mateusza Borka. Kibice na pewno nie będą szczędzić sobie analiz porównawczych. 

Volodymyr Katsuk (0-0) vs Radek Geissmann (3-9,2KO)

Volodymyr Katsuk na sparingach z Vladimirem Klitschko.

Pierwszym omawianym pojedynkiem będzie starcie w wadze ciężkiej. Kolejny ukraiński nabytek stajni Wasilewskiego. Katsuk ma 31 lat, w miarę bogate doświadczenie amatorskie, a jego trenerem jest James Ali Bashir. Na papierze wygląda nieźle, za 3 dni się przekonamy jak wygląda na tle ogranego z zawodowym boksem pięściarza. Geissmann ma na swoim koncie 9 porażek i 7 przegranych przed czasem. Jeśli Katsuk chce zaliczyć udany debiut, powinien go znokautować. Dobra walka na inauguracje gali.

Hurshid Tojibaev (0-0) vs Krzysztof Rogowski (10-28,5KO)

Drugie zestawienie to kolejny debiut. Tojibaev to 27-letni Uzbek, który ma za sobą dwa występy na igrzyskach olimpijskich w 2008 i 2016 roku. Teraz przed nim przeskok do zawodowego boksu. W pierwszym etapie czeka na niego nasz polski tester Rogowski.
38-letni Poznaniak przegrał 12 ostatnich pojedynków, teraz inaczej prawdopodobnie też nie będzie.

 

Laura Grzyb (0-0) vs Tereza Dvorakova (0-1)

No i ostatni debiut, który zobaczymy na gali. Tym razem walka pań w wadze piórkowej. Laura Grzyb stanie przed twardą Czeszką Terezą Dvorakovą. Uznajmy to za ciekawe urozmaicenie gali w Łomży.

Marek Matyja (15-1-1,7KO) vs Bartłomiej Grafka (22-32-3,10KO)

Marek Matyja ugrzązł w błocie, na bardzo średnim poziomie zawodowego boksu i przy takich zestawieniach długo w nim posiedzi. Grafka oczywiście to twardy rywal, ale nadal tylko test dla Marka. Ile razy po remisie z Sękiem zobaczymy jeszcze journeymanów jako rywali dla Matyji? Był jakiś Gruzin z ujemnym rekordem, oraz Remigiusz Woz (11-4-1). Dodam jeszcze, że panowie już mierzyli się ze sobą w 2015 roku, Matyja wygrał na punkty. Odgrzewanie kotleta to raz, a dwa to cofanie się 4 lata w czasie. Darek Sęk, który jest równy umiejętnościami do Matyji spróbował swoich sił na Wyspach Brytyjskich. Przegrał, ale po porażce się odbudował i zmierzył się z najlepszym w Polsce w wadze półciężkiej. Również przegrał, ale spróbował. Nie jest zawodnikiem, którego się hoduje. Matyja takiego przypomina.

Mateusz Tryc (6-0,5KO) vs Serhii Zhuk (3-2,0KO)

Walka w limicie catchweight 78kg. Nie mam pojęcia dlaczego. Zawodnicy o pojedynku wiedzieli dość szybko. Jeśli ktoś miałby problem ze zrobieniem wagi to trzeba ustalić pojedynek w kategorii półciężkiej. Nikt nie jest fanem takich zabiegów. Dziwnym jest, że przy mnogości tylu kategorii wagowych trzeba ustalać catchweight. No ale nic.. faworytem jest Tryc, którego boks bardzo mi się podoba, odważny, solidny zawodnik. Zhuk to twardy pięściarz, który niedawno dał mocną walkę Jordanowi Kulińskiemu (6-0-2). Do tego wygrał dwie ostatnie walki. Zestawienie w porządku, catchweight głupota.

Fiodor Czerkaszyn (11-0,7KO) vs Kassim Ouma (29-12-1,18KO) 

Przyznam, że zawsze czekam na pojedynki Czerkaszyna, bo jestem ciekawy rozwoju kariery utalentowanego 23-latka. Początkowo Fiodor miał zmierzyć się z JJ McDonagh (16-5) jednak na 3 dni przed walką jego sztab poinformował o infekcji Irlandczyka. Zastąpi go były mistrz świata IBF w wadze super półśredniej Ouma. Oczywiście nie jest to żaden test dla Fiodora ponieważ obywatel Polski góruje nad nim w każdym aspekcie. Kassim w ostatnich latach odcina kupony. Kibice mogą go pamiętać z walki w Międzyzdrojach z Kamilem Szeremetą w 2015 roku. Wtedy przegrał wszystkie rundy. Teraz spodziewamy się nokautu. Jak na poszukanie zastępstwa Andrzej Wasilewski dobrze sobie poradził.

Przemysław Zyśk (9-0,3KO) vs Artem Karpets (21-11,6KO) 

No tego zestawienia nie da się zrozumieć. Ale zacznijmy od momentu kiedy Zyśk po bardzo dobrym pojedynku z solidnym Pevelem Semjonovem (24-11-2) dostaje dwóch rywali. Najpierw zawodnika z sześcioma porażkami z rzędu, a następnie pięściarza z siedmioma porażkami w ośmiu pojedynkach. Teraz zmierzy się z Karpetsem, którego rekord nie jest aż taki zły. Ale jeśli spojrzymy w rozkład walk zobaczymy że w karierze Ukraińca trwa passa jedenastu porażek z rzędu. Jeśli w ten sposób buduje się polskich prospektów to nie dziwie się, że nie mamy mistrza świata.

Krzysztof Włodarczyk (56-4-1,39KO) vs Alexandru Jur (18-2,7KO)

No i na koniec wielka walka wieczoru, na wielkiej gali w Łomży (spotęgowana ironia). “Diablo” oczywiście fajnie zobaczyć, tym bardziej że po raz kolejny i prawdopodobnie ostatni wychodzi na prostą w zawodowym boksie. Wygrał trzy ostatnie walki z czego dwie z solidnymi rywalami. Jego rywalem będzie Rumun, który zdobył kilka lat temu pas Unii Europejskiej, a gdy próbował wejść na wyższy poziom to przegrywał. W sumie to nie jest za dobry, Włodarczyk powinien sobie z nim spokojnie poradzić.

No i w sumie cała karta gali jest jak Alexandru Jur “nie za dobry/a”

Dodaj komentarz