‘TO BE OR NOT TO BE’ DLA WIELKIEGO BOKSU Z UDZIAŁEM POLAKÓW W 2020 ROKU

Krzysztof Głowacki nokautuje Marco Hucka. (fot. materiały prasowe)
Krzysztof Głowacki nokautuje Marco Hucka. (fot. materiały prasowe)
Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pamiętaj, że kliknięcie w brzuszek, to pierwszy krok, by pomóc dzieciom.

Jak wiemy rok 2020 zapowiada się niezwykle ciekawie dla kibiców boksu za sprawą licznych walk, które toczyć się będą o najwyższą stawkę czyli zawodowe mistrzostwo świata. Na tę chwilę “klepnięte” są 3 mistrzowskie starcia z udziałem polskich bokserów.

Jako pierwszy 25 stycznia nie jak pierwotnie planowano 18-ego zaszczytu walki o mistrzowski pas organizacji WBC dostąpi Michał Cieślak 19-0 (13 KO), a jego przeciwnikiem będzie niebezpieczny Ilunga Makabu 28-2 (24 KO).

Michał Cieślak, który dość późno zaczął zawodową karierę w bardzo szybkim tempie stoczył dużą ilość walk, które wygrywał w imponującym stylu pokonując m.in. Kalengę, Radczenko, Duradole czy Francisco Palaciosa. Owe wspomniane wyżej efektowne wygrane, gdyż Michał nokautował większość swoich rywali zapewniły mu pozycję nr 3 w rankingu WBC, a kontuzja Krzysztofa Włodarczyka umożliwiła wskoczenie na zastępstwo i walkę o mistrzostwo. Jak już wspomniałem Ilunga Makabu to niezwykle niebezpieczny pięściarz, obdarzony silnym ciosem, walczący z odwrotnej pozycji.

Michał Cieślak podczas jednej ze swoich walk Michał Cieślak podczas jednej ze swoich walk. (fot. materiały prasowe/SE)
Michał Cieślak podczas jednej ze swoich walk Michał Cieślak podczas jednej ze swoich walk. (fot. materiały prasowe/SE)

Przewagą Makabu, może być fakt, iż walka odbywać się będzie w Afryce w naturalnym dla niego klimacie, gdzie temperatura na obiektach w których walczą pięściarze sięga nawet do 30 stopni celsjusza. Kolejną przeszkodą może być “gospodarskie sędziowanie” oczywiście nikt nikogo oskarża, gdyż może zapaść tam sprawiedliwy werdykt jednak kilku pięściarzy m.in. Mateusz Masternak w walce z Mullerem przekonali się, iż nie należy zostawiać decyzji w rękach sędziów i to też zalecamy Michałowi. Nieustepliwa walka od pierwszych sekund walki, narzucenie wysokiego tempa i chareakterystyczny dla Michała pressing i wiara w to, że rywala da się przełamać. Myślę iż taki powinien być gameplan naszego reprezentanta.

Kolejną walką której stawką będzie pas mistrzowski organizacji WBO również w kategorii junior ciężkiej, jest starcie ex-mistrza świata tejże organizacji Krzysztofa “Główki” Głowackiego 31-2 (19 KO) i wielkiej nadzieii brytyjskiego boksu Lawrenca Okolie 14-0 (11 KO).

Niepokojący jest fakt, iż nie wiemy jak na zdrowiu Krzyśka odbiła się walka, a raczej skandal do którego doszło w Rydze gdzie najpierw Głowacki został brutalnie sfaulowany uderzeniem łokciem, a następnie w wyniku tego nie doszedł do siebie i przyjmując masę ciosów (po gongu) padł na matę ringu. Totalnie zamroczony Krzysiek wyszedł do kolejnej rundy na autopilecie w której został znokautowany.

Za Głowackim przemawiać może doświadczenie i lista rywali światowej czołówki z którymi się mierzył, na niekorzyść natomiast jest zasięg, młodość i potężny promotor Eddie Hearn, którego zawodnicy wygrywają nawet wtedy kiedy nie powinni.

Ostatnią mistrzowską szansą która na ten moment jest pewna będzie starcie pomiędzy Kamilem Szeremetą 21-0 (5 KO), a Genadijem Gołowkinem 41-1-1 (35 KO). Ja osobiście nie rozpatrywał bym tego starcia jako realną szansę, ale biorąc pod uwagę jak nieprzewidywalnym sportem jest boks nie wolno nikomu zabierać szans ani marzeń czy ambicji, których naszemu mistrzowi Europy nie można odmówić.

Kamil Szeremeta tuż po drugiej obronie pasa EBU wraz ze swoim narożnikiem i promotorem Andrzejem Wasilewskim. (fot. Knockout Promotions)
Kamil Szeremeta tuż po drugiej obronie pasa EBU wraz ze swoim narożnikiem i promotorem Andrzejem Wasilewskim. (fot. Knockout Promotions)

Podsumowując moim zdaniem największe szanse na pas ma Michał Cieslak za sprawą ogromnego głodu wielkich walk, determinacji, i faktu iż nie jest rozbity. Walkę Głowacki vs Okolie oceniam w stosunku 50:50, nie stawiał bym Polaka ani w roli underdoga ani zdecydowanego faworyta gdyż na tym poziomie wytrenowania i umiejętności walka może “pójść” w obie strony. Najmniejsze szansę na zwycięstwo przewiduje dla Kamila Szeremety, choć jak wspomniałem nie takie sensacje widział już boks zawodowy, a Kamila należy pochwalić za chęć konfrontacji z najlepszymi, a nie nabijanie rekordu na bumach.

Dwiema potencjalnie bardzo realnymi walkami o pasy w tym roku są starcia z udziałem Adama Kownackiego, który wraca 17-ego marca na gali Premier Boxing Champions i ewentualna walka o pas WBC Krzyśka Włodarczyka o ile wyleczy kontuzję, gdyż znajduje się niezwykle wysoko w rankingach.

Rok 2020 zapowiada się bardzo ciekawie, a kibice na pewno nie będą narzekać na brak emocji w walkach z udziałem naszych rodaków. Ja natomiast jako człowiek, który od lat kibicuje Polakom w walkach o pas ogromnie ucieszyłbym się gdyby chociaż jedna z tych szans został wykorzystana, bo jak wiemy rok 2019 był jednym z najgorszych w ostatniej dekadzie dla polskich pięściarzy.

0 0 vote
Article Rating
Miłośnik boksu od najmłodszych lat, kiedy miał okazję podziwiać Tomka Adamka czy braci Kliczko. Były zawodnik kickboxingu, medalista mistrzostw Polski, czarny pas w kickboxingu, były kadrowicz spełniający się obecnie w sporcie na innej płaszczyźnie.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments