WYWIAD Z TOMASZEM S.O.S PIOTROWSKIM: CHCĘ PO PROSTU WALCZYĆ!

Pod koniec stycznia mieliśmy przyjemność przeprowadzić wywiad z zawodnikiem wagi półśredniej Tomaszem S.O.S Piotrowskim.

Z rozmowy możemy się dowiedzieć dlaczego od ostatniej walki minął już prawie rok, co Tomasz robi poza boksem oraz jakie są jego plany na najbliższe pół roku. Nie zabraknie oczywiście pytań typu ulubiony bokser czy ulubiona walka. Zapraszamy do czytania:

Był debiut, udana walka, zwycięstwo na punkty i co dalej? Gdzie nam zniknąłeś?

Był debiut i walka całkiem udana, chociaż z perspektywy czasu nie jestem z niej zadowolony aż tak bardzo. Spowodowane jest to tym, że mimo wszystko zabrakło nokautu, o który było blisko. Wiesz chodzi o tą kropkę nad i. Odnośnie pytania gdzie zniknąłem… cóż cały czas jestem, ale ciężko o propozycje walk. Wiesz najpierw rozstałem się z Galarą i GT. Zmieniłem trenera na Wojciecha Nędzę oraz klub na Kocemba Boxing. Związałem się kontraktem menagerskim z grupą Mariusza Wacha, Wach Boxing Team i działamy. Było kilka ofert na walki. Te, które były w wyższym limicie wagowym odrzuciłem, a te na które się zgodziłem nie doszły do skutku z powodu drugiej strony. Zgodziłem się między innymi na pojedynek w Kazachstanie z miejscowym zawodnikiem oraz na wyjazd do Anglii. Cała ta sytuacja jest irytująca zarówno dla mnie jak i mojego menagera ponieważ nie do końca rozumiemy czemu nikt nie chce ze mną boksować.

W takim razie jakie masz dalsze plany, posiadasz także promotora?

Chciałbym w tym roku stoczyć 5-6 walk. Jestem zawodnikiem młodym i ambitnym. Nie boje się stracić zera w rekordzie, ale z drugiej strony nie zamierzam brać każdej nadarzającej się walki tylko po to aby być dla kogoś z wyższego limitu być cyferką w rekordzie i stracić głupio zdrowie. Wiesz tak uczucie jestem małym zawodnikiem i docelowo chce boksować w kategorii 63 kg, a nie 66,6 kg. Szukamy walk w obu tych limitach. Ostatnio byłem jednak tak zdesperowany, że poprosiłem nawet aby Rafał szukał mi walk w 70 kg. Była szansa zaboksować w Grecji w grudniu 2019, ale na sparingach u Przemka Runowskiego skręciłem kolano.

Czy po kontuzji już nie ma śladu?

Kolano czasem ukuje jeszcze, ale to normalne. Wszystko zagoiło się wzorowo. Wzmacniam staw z pomocą mojego fizjoterapeuty Pawła Zychowskiego i trenera przygotowania motorycznego Michała Tkacza. Trenuje także na pełnych obrotach. Biegam, ćwiczę na siłowni i na sali bokserskiej. Byłem także ostatnio na obozie w Brzozowie u Wojtka.

Gdzie siebie widzisz w najbliższej połowie roku?

Wiesz co ja widzę siebie przede wszystkim w ringu. Mogę boksować z każdym w Polsce w limicie kategorii 66,6 oraz 63 kilograma. Dosłownie z każdym. Do końca pierwszej połowy roku chciałbym stoczyć już 3 pojedynki, ale może być o to trudno.

Czym obecnie wypełniasz czas między treningami?

Pracuje nad projektem Boxing-Factory.pl czyli swojego bloga oraz sklepu internetowego. Nagrywam filmy na kanał YouTube i czytam książki. Staram się cały czas rozwijać nie tylko w boksie. Prawda jest taka, że kariera sportowa to tylko ułamek życia i trzeba mieć plan zarówno na to co robić po niej, jak i plan awaryjny na wypadek gdyby coś nie wypaliło z boksem. Docelowo będę chciał otworzyć własny klub bokserski i pomagać młodym chłopakom w tym aby polski boks olimpijski ponownie wszedł na wysoki poziom, na jaki zasługuje. Talentów nam przecież nie brakuje.

No i oczywiście piszę swoje e-booki. Jeden już wydałem Poradnik Wojownika – Zdobądź przewagę w walce!, drugi zaczynam pisać.

Czy czasem robienie kilku projektów jednocześnie nie odbija się niestety na twoim rozwoju jako boksera?

Na moim rozwoju jako boksera odbija się fakt, że nie walczę. Dlatego tak bardzo zależy mi na aktywności.

Co myślisz o takich projektach jak turniej polskiej wagi ciężkiej?

Fajny pomysł. Występujący w ćwierćfinale Michał Bołoz to mój kolega klubowy. Razem ćwiczyliśmy zanim obaj zaczęliśmy nawet walczyć amatorsko i razem trenujemy teraz jako zawodowcy. Chciałbym aby takich turniejów było więcej. Na przykład w limicie kategorii 66,6. Wchodzę w to od razu! To dobra promocja dla bosku i szansa dla zawodników aby się pokazać.

Czy też jesteś kibicem pojedynku #SiwyBodzioch?

Szczerze to mnie to kompletnie nie interesuje. Wybacz bezpośredność, ale co ten pojedynek może dać komukolwiek pod względem sportowym? Bodzioch ma 5 walk, a Siwy 20. Zresztą Bodzioch ma zejść do cruiser. Dużo mocniej śledzę światową scenę bokserską niż naszą rodzimą. Spowodowane jest to tym, że w kraju nie ma dla mnie ofert walk.

Pojedynek ten jest swego rodzaju nowością w świecie boksu. Gdyby nie internet i media społecznościowe możemy być pewni, że ten pojedynek nigdy nie doszedł by do skutku.

I raczej nie dojdzie. Szczerze to tylko takie wygłupy moim skromnym zdaniem. Chociaż cyrki w Polsce sprzedają się lepiej niż widowiska sportowe. Tutaj przynajmniej naprzeciw siebie stanęło by dwóch pełnoprawnych pięściarzy.

Jesteś bardzo mocno obecny w mediach społecznościowych, czy jest to jakaś karta przetargowa w rozmowach z promotorem i menadżerem?

Jestem obecny i szczerze czasami uważam to za błąd, ponieważ na YT jest sporo filmów z moimi treningami. Chociaż na tym poziomie nie jest to żadna karta przetargowa. Jestem zbyt mało znany aby telewizje się mną zainteresowały. W każdym razie działam robię to co chce robić i idę do przodu nie oglądając się za siebie.

Kto jest twoim sportowym / bokserskim idolem, na kim się wzorujesz.

Na przestrzeni lat było ich kilku. Zaczęło się od Rocky’ego Marciano. Później był Marco Antonio Barrera, Manny Pacquiao oraz Mike Tyson. Obecnie wzoruje się na Canelo. Można mówić o nim co się chce, ale gość jest kozakiem jakich mało.

Najlepszy Polski bokser w historii?

Amatorski to Jerzy Kulej oraz Zbigniew Pietrzykowski. Zawodowy to Dariusz Michalczewski, a tuż zanim Tomasz Adamek.

Która federacja jest dla Ciebie najważniejsza?

Powiem tak, gdybym miał szansę walki o tytuł to nie interesowałoby mnie, której federacji.

Ulubiony pojedynek bokserski? 

Manny Pacquiao vs Juan Manuel Márquez. Dokładnie to wszystkie ich 4 walki. Dwóch wspaniałych wojowników, których style pasowały do siebie dając wybuchowe widowisko.

Gdyby jutro zadzwonili promotorzy z USA, byłbyś w stanie rzucić wszystko i zaryzykować to co już osiągnąłeś aby w pełni poświęcić się boksowi za oceanem?

Już raz zaryzykowałem wszystko przenosząc się z Krakowa do Limanowej. Taka decyzja nie zależałaby tylko ode mnie, lecz również od mojej dziewczyny. Planujemy wspólną przyszłość i ona również musiała by takie rozwiązanie zaakceptować. Osobiście uważam, że warto byłoby spróbować.

Co możesz nam kibicom powiedzieć o sobie, czego jeszcze o tobie nie wiemy?

Uwielbiam jeść ciastka i wolę przebywać ze swoimi kotami lub psami niż wyjść do ludzi. Jestem typem domownika, który lubi trzymać się na uboczu. Czego oczywiście nie widać :D

OK, treningi treningami, sparingi sparingami, ale zawsze ważne jest też właściwe odżywianie jak i suplementacja. Powiedz sam o wszystko dbasz, czy może masz jakiś zaprzyjaźniony catering żywieniowy, który w pełni spełnia twoje wymogi.

O moje odżywianie dba katering dietetyczny Fito-Mania. O treningi bokserskie dbają Wojciech Nędza i Miłosz Kocemba, o przygotowanie motoryczne Michał Tkacz. Trzeba pamiętać także o regeneracji, dlatego współpracuje z Fizjoterapeutą Pawłem Zychowskim oraz chodzę do komory hiperbarycznej w Limanowej. Odnośnie suplementacji to obecnie prawie w ogóle z niej nie korzystam.

Prawda jest taka, że nie da się wszystkiego zrobić samemu i trzeba mieć wokół siebie odpowiednich ludzi. Zawodnik powinien móc skupić się na treningach, a nie przejmować tym co zje, za co opłaci rachunki oraz w jaki sposób powinien trenować. W Polsce niestety sytuacja młodych zawodników jest często nieciekawa. Niestety większość z nich nie ma czego zaoferować sponsorom, a nawet jeśli ma to bez znajomości ciężko jest kogoś znaleźć.

Na koniec oczywiście zachęcamy do kontaktu z Tomkiem, jeśli macie jakiekolwiek pytania, coś was interesuje, a może macie możliwości wspomóc go w jego karierze, gorąco zapraszamy do pisania pytań w komentarzach pod wywiadem.

 Tomku – do jak najszybszego zobaczenia na bokserskich ringach!